Reklama

Reklama

Pikieta przed Sejmem przeciwko ustawie dezubekizacyjnej

Przed Sejmem zorganizowano pikietę przeciwko ustawie dezubekizacyjnej. Kilkaset osób manifestowało swoje niezadowolenie z rozwiązań, które obowiązują od stycznia. Nowe regulacje obniżają emerytury tym, którzy służyli organom bezpieczeństwa w PRL.

Na pikietę zorganizowaną przez SLD przyszli między innymi przedstawiciele związków zawodowych służb mundurowych, byli szefowie BOR, a także byli generałowie policji - między innymi Marek Działoszyński, Komendant Główny Policji w latach 2012-2015. 

Reklama

Jak mówił, przyszedł na manifestację, bo przez lata dowodził policją, zna ludzi, których objęły zmiany i nie zgadza się z takimi rozwiązaniami. Działoszyński mówił, że skoro w latach 90. wiele osób zaczynających pracę w PRL przeszło pozytywną weryfikację i dalej pracowało dla wolnej Polski, to niesprawiedliwe jest ich karanie i odbieranie im nabytych świadczeń emerytalnych po latach.

Organizatorzy pikiety poinformowali, że do końca maja w wielu miastach Polski powstaną specjalne komitety, które będą zbierały podpisy pod obywatelskim projektem ustawy zmieniającej uchwalone pod koniec grudnia 2016 r. prawo. Zapowiadają też kolejne manifestacje.

Zgodnie z obowiązującym od 1 stycznia tego roku prawem emerytury i renty ponad 32 tys. byłych funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL zostaną obniżone i nie będą przekraczać średniego świadczenia w ZUS. Obniżone emerytury i renty będą wypłacane od października.

W planach jest też obniżenie świadczeń dla wojskowych. Na razie ustawa w tej sprawie jest w sejmowej komisji. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy