Reklama

Reklama

Nowy rząd Litwy a sprawa Polska

Nowy rząd Litwy, który we wtorek został zaprzysiężony w parlamencie, deklaruje wolę współpracy z Polską, a premier Saulius Skvernelis zapowiada rozstrzygnięcie problemów litewskich Polaków.

W ramach współpracy z Polską program litewskiego rządu - utworzonego przez Litewski Związek Rolników i Zielonych (LVŻS), który zwyciężył w październikowych wyborach, i rządzących dotychczas socjaldemokratów (LSDP) - zapowiada przede wszystkim kontynuację dotychczasowych projektów infrastrukturalnych: budowę łącza gazowego z Polską, tras Via Baltica i Rail Baltica.

W programie zwraca się uwagę na potrzebę prowadzenia wspólnej z Polską kampanii na rzecz jak najszybszego wyrównania dopłat dla rolników z funduszy unijnych.

Program zapowiada też współpracę z Warszawą w dziedzinie bezpieczeństwa oraz "na zasadzie wzajemnego szacunku dążenie do otwartego dialogu i współpracy z Polską w celu rozwiązania istniejących problemów".

Reklama

W programie czytamy też: "Będziemy wspierali działalność kulturalną mniejszości narodowych, realizowali program zachowania dziedzictwa kulturowego mniejszości narodowych. Będziemy dążyli do zapewnienia szkołom mniejszości narodowych odpowiednich środków materialnych i kadrowych".

Widać "chęć resetu"

W ocenie obserwatora litewskiej sceny politycznej, blogera Aleksandra Radczenki "stosunkom z Polską i Polakami na Litwie w programie nowego rządu poświęcono niezbyt wiele miejsca, jednak chęć resetu i bliższej współpracy z Warszawą jest dosyć wyraźna".

Program rządu poparło 86 posłów w 141-osobowym Sejmie, trzech głosowało przeciwko, 40 wstrzymało się od głosu. Program poparła głównie rządząca koalicja, a także posłowie frakcji Akcji Wyborczej Polaków na Litwie - Związku Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR).

Poseł AWPL-ZChR Jarosław Narkiewicz w rozmowie z PAP przyznał, że program jest bardzo ogólnikowy, również jeżeli chodzi o polską mniejszość narodową, ale zaznaczył, że "Saulius Skvernelis zadeklarował gotowość rozstrzygnięcia naszych problemów: pisowni nazwisk, zwrotu ziemi i problemów związanych z oświatą".

"Dajmy więc nowemu rządowi szansę" - dodał Narkiewicz.

Nie wszyscy zadowoleni

Natomiast Andrius Kubilius, poseł opozycyjnej partii konserwatywnej Związek Ojczyzny - Litewscy Chrześcijańscy Demokraci w rozmowie z PAP skrytykował pogram, w którym - jego zdaniem - "zbyt mało uwagi poświęcono mniejszościom narodowym i problemom Wileńszczyzny".

"Uwzględniając lekcję ostatnich 26 lat (niepodległości Litwy - PAP), powinniśmy opracować długoterminowy obszerny program polityczny poświęcony mniejszościom narodowym i Wileńszczyźnie, zamieszkanej przez mniejszości narodowe, głównie Polaków" - przekonuje Kubilius. W jego ocenie taki program powinien uwzględnić rozstrzyganie problemów gospodarczych, społecznych, oświatowych, problemów przestrzeni informacyjnej, a także rozwoju wspólnotowości i demokracji.

Z inicjatywy Kubiliusa w litewskim parlamencie powstała "Grupa Trzeciego Maja", nawiązująca swą nazwą do Rzeczypospolitej Obojga Narodów, której celem ma być właśnie rozwiązywanie problemów mniejszości narodowych.

"Będziemy dyskutować, naradzać się i poszukiwać sposobów rozstrzygania problemów" - powiedział Kubilius.

Z Wilna Aleksandra Akińczo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy