Reklama

Reklama

Nikt z "Nocnych Wilków" nie prosił o niemiecką wizę

- Rosyjska grupa motocyklowa "Nocne wilki" nie zgłosiła się dotąd do niemieckich placówek konsularnych z prośbą o niemiecką wizę - poinformowała w piątek w Berlinie zastępczyni rzecznika niemieckiego MSZ Sawsan Chebli.

Dodała, że Niemcy nie dysponują informacjami o osobach zamierzających uczestniczyć w rajdzie.

Reklama

Natomiast rzecznik MSW Tobias Plata dodał, że rząd niemiecki jest "zasadniczo" poinformowany o planowanym rajdzie. - Kompetentne władze będą się (rajdowi) dokładnie przyglądały - powiedział. 

Władze Berlina informowały wcześniej, że otrzymały e-maila w sprawie przejazdu przez stolicę Niemiec 9. maja kolumny kilkudziesięciu pojazdów. Ministerstwo rozwoju miasta, właściwe w tej sprawie, zapowiedziało, że podejmie decyzję dopiero po złożeniu formalnego wniosku.

Rzecznik ministerstwa rozwoju miasta Martin Pallgen mówił PAP, że jego resort otrzymał od osoby prywatnej pocztą elektroniczną zapytanie dotyczące warunków pozwolenia na przejazd przez Berlin 9 maja kolumny 60 pojazdów. Jak wyjaśnił, w mailu, który został wysłany z Nadrenii Północnej-Westfalii, nie ma mowy o "Nocnych wilkach", ani o rodzaju pojazdów mających uczestniczyć w rajdzie.

Źródło w ratuszu potwierdziło PAP, że chodzi najprawdopodobniej o rosyjski klub motocyklowy, a autor maila jest osobą podstawioną.

"Die Welt" podał wcześniej, powołując się na wysokiego rangą przedstawiciela władz bezpieczeństwa, że rosyjska grupa motocyklowa "Nocne wilki" nie dostanie zgody na przejazd przez Berlin na cmentarz żołnierzy radzieckich w Treptower Park.

Treptower Park jest największą sowiecką nekropolią w Berlinie. Centralnym punktem jest 11-metrowy pomnik żołnierza niosącego uratowane dziecko i opierającego miecz na roztrzaskanej swastyce. Na cmentarzu pochowanych jest 5 tys. żołnierzy Armii Czerwonej poległych w walkach o Berlin. W programie "Nocnych wilków" jest też Karlshorst - miejsce podpisania przez Wehrmacht kapitulacji z przedstawicielami ZSRR.

"Nocne wilki" to nacjonalistyczny klub motocyklowy, który jest zaprzyjaźniony z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Poparł m.in. aneksję Krymu przez Rosję. Lider zespołu Aleksandr Załdostanow "Chirurg" znajduje się na amerykańskiej liście osób objętych zakazem wjazdu do USA.

Członkowie organizacji pod koniec kwietnia chcą przejechać trasą Moskwa-Berlin, by uczcić 70. rocznicę zakończenia II wojny światowej. Motocykliści zapowiadają, że przejadą z Moskwy przez Mińsk, Brześć, Wrocław, Brno, Bratysławę, Wiedeń, Monachium, Pragę, Torgau do Berlina.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy