Reklama

Reklama

Nastolatek skoczył "na główkę" z falochronu do Bałtyku

Mimo ciągle wzrastającej liczby utonięć, czy apelów służb o ostrożność, wciąż nie brakuje osób które nad Bałtykiem zachowują się co najmniej ryzykownie. Ostatni przykład to historia 17-latka, który w Unieściu w woj. zachodniopomorskim skoczył "na główkę" z falochronu.

Konieczna była akcja ratunkowa. Na szczęście, ratownikom udało się wyciągnąć nastolatka z wody.

Reklama

Konsekwencje skoku będzie jednak odczuwał długo. Ma uraz kręgosłupa. Został przetransportowany śmigłowcem LPR do szpitala.

Przypomnijmy, że nad polskim morzem doszło w tym roku do wielu tragedii. W Darłówku wysoka fala porwała trójkę nastolatków. Dzieci wypoczywały na plaży pod opieką mamy, brodziły w morzu po kolana. Kobieta na chwilę poszła do toalety z najmłodszym z dzieci. Gdy wróciła na plażę, dzieci już nie znalazła. 

14-latek nie żyje, dwójka jego rodzeństwa wciąż jest poszukiwana.

(nm)

Aneta Łuczkowska

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne