Reklama

Reklama

Msza św. w intencji Żołnierzy Wyklętych

Żyjcie w pokoju żołnierze wierni do końca - mówił bp Michał Janocha, który przewodniczył w środę wieczorem mszy św. za Żołnierzy Wyklętych w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela. Nabożeństwo było częścią obchodów Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych".

- Pamiętaj, że prochem jesteś i w proch się obrócisz, ale Pan ciebie wskrzesi w dniu ostatecznym, żyj w pokoju - powiedział nawiązując do liturgii chrześcijańskiego pogrzebu i przypadającej dziś środy popielcowej.

Odnosząc się do biblijnych postaci Dawida i Goliata biskup porównał Żołnierzy Wyklętych do pierwszego z nich. - Stanął młody Dawid do walki, być może nieświadom do końca swojego bohaterstwa. Stanął, bo ojczyzna w potrzebie, bo wiedział, że tak trzeba; że nie może inaczej. Stanął, bo tak robili jego ojcowie  i dziadowie, w wojnie bolszewickiej, w I wojnie światowej, w powstaniu styczniowym, listopadowym, kościuszkowskim - mówił.

Reklama

- Jeśli Dawida nie trafiła wrześniowa kula, nie został zagazowany w komorze oświęcimskiej, uniknął ulicznej egzekucji, nie poległ w powstaniu warszawskim, nie dane mu było radować się zwycięstwem. Bo drogę mu zastąpił nowy Goliat - czerwony i Dawid cudem ocalony z pożogi, poraniony, stanął do nowej walki, bo ojczyzna w potrzebie, bo tak trzeba. Stanął choć wiedział, że walka będzie bez szans, że zginie zastrzelony w lesie albo schwytany, wyrokiem nikczemnego sądu stanie pod ścianą i będzie zabity strzałem w tył głowy.  Że zostanie zabity podwójnie - w ciele i pamięci przyszłych pokoleń. Goliat wdepcze go w ziemię głęboko, by nikt nie znalazł kości"- podkreślił.

Biskup przypomniał, że mszę poprzedziła uroczystość przed Grobem Nieznanego Żołnierza. - I spod tamtego grobu przyszyliśmy w marszu tutaj, do naszej świętojańskiej katedry. Więc jednak to nie do Goliata należy ostatnie słowo. Oto na naszych oczach zabity Dawid powstaje z martwych. W dziesiątkach, setkach, tysiącach imion wydobytych z archiwum, z takim trudem przywracanych społecznej, narodowej historii (...) Dawid powstaje z martwych dla historii, dla potomności, dla narodowej pamięci - zaznaczył.

"To jest w dobra nowina"

- To jest w dobra nowina - żyjcie w pokoju żołnierze po dwakroć skazani, żołnierze opuszczeni, żołnierze wierni do końca, żyjcie w pokoju, żyjmy w pokoju - zakończył kazanie biskup pomocniczy Archidiecezji Warszawskiej.

- Środa popielcowa to taki dzień, w którym rozpoczynamy Wielki Post - drogę ku zrozumieniu męki i zmartwychwstania Pańskiego. Tak Bóg chciał - a nie ma przypadków - żebyśmy te 40 dni spożytkowali wraz z Żołnierzami Wyklętymi, z ich biografiami, z ich postawami, z ich wyborami - powiedział senator PiS Jan Żaryn. W imieniu Społecznego Komitetu Obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych podziękował bp. Michałowi Janosze, który przewodniczył mszy.

We mszy uczestniczyli m.in. marszałek Sejmu Marek Kuchciński, szef MON Antoni Macierewicz, szefowa Kancelarii Prezydenta Małgorzata Sadurska, p.o. szefa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk. Obecni byli także parlamentarzyści z Węgier.

Przypadający 1 marca Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" ustanowił w 2011 r. parlament "w hołdzie Żołnierzom Wyklętym - bohaterom antykomunistycznego podziemia, którzy w obronie niepodległego bytu Państwa Polskiego, walcząc o prawo do samostanowienia i urzeczywistnienia dążeń demokratycznych społeczeństwa polskiego, z bronią w ręku, jak i w inny sposób przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne