Reklama

Reklama

Morawiecki w Davos: Spotkania m.in. z Perrym i Rasmussenem

Światowe Forum Ekonomiczne (WEF), które po raz 48. odbywa się w szwajcarskim Davos, ponownie przyciągnęło liderów współczesnego świata, szeroką reprezentację polityków, przedstawicieli organizacji pozarządowych i biznesu, którzy wspólnie będą szukać odpowiedzi na ważne w ostatnich latach pytanie: jak budować wspólną przyszłość w podzielonym świecie.

Polskę reprezentuje podczas tegorocznego WEF prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, a także prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński. Do Szwajcarii przyjadą także przedstawiciel rodzimego biznesu, m.in. prezes Pekao Michał Krupiński. 

Czas na rozmowy dwustronne

Reklama

Wiadomo już, że polski premier przeprowadzi rozmowy dwustronne z premierem Danii Larsem Rasmussenem, amerykańskim sekretarzem ds. energii Rickiem Perrym i premierem Norwegii - Erną Solberg. 

To oznacza, że głównym tematem wspomnianych rozmów bilateralnych może być energetyka, zorientowana zwłaszcza na dwóch obszarach. Po pierwsze, budowie rurociągu Baltic Pipe i uruchomieniu Korytarza Norweskiego, który - w opinii obecnego rządu - byłby drogą do zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju po 2023 r. To wtedy Polska potencjalnie nie będzie już sprowadzać gazu z Rosji, a jeśli już, to - według wszelkich przesłanek - na pewno nie w takiej ilości jak obecnie. 

Druga sprawa to dalsze dostawy gazu LNG z USA do terminala w Świnoujściu (pod koniec 2017 r. PGNiG podpisało średnioterminowy, pięcioletni kontrakt z firmą Centrica LNG na dostawy gazu LNG ze Stanów Zjednoczonych), ale - przede wszystkim - losy rurociągu Nord Stream II. 

Kluczowe będą w tym temacie rozmowy z Perrym, z którym Morawiecki spotykał się już wielokrotnie podczas wizyt gospodarczych w Stanach Zjednoczonych. Wielokrotnie też przedstawiciel strony amerykańskiej wypowiadał się negatywnie o planowanym gazociągu na dnie Bałtyku. 

Gospodarczo świat przyśpiesza

Tegoroczne forum ekonomiczne odbywa się w momencie, gdy świat w pełni uwierzył, że kryzys finansowy - największy w powojennej historii (z lat 2007-2008), na dobre się zakończył, a gospodarka globalna wróciła na ścieżkę dynamicznego rozwoju. Wskazuje na to także aktualizacja perspektyw wzrostu PKB, opublikowana przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który podniósł prognozy dla świata do 3,9 proc. w bieżącym i przyszłym roku (w 2017 gospodarka światowa rosła w tempie 3,7 proc.). MFW włączył także Polskę do grupy krajów, które będą rozwijały się w tempie powyżej 5 proc. w najbliższych dwóch latach. 

Z drugiej strony 2017 r. przyniósł wzrost napięć międzynarodowych (m.in. w związku z decyzją prezydenta USA Donalda Trumpa o przeniesieniu ambasady Stanów Zjednoczonych do Jerozolimy), a za sprawą aspiracji nuklearnych Korei Północnej i prowadzonych przez nią prób balistycznych ponownie wrócił temat wyścigu zbrojeń w obszarze rozwijanej broni atomowej. 

Miniony rok to nierozwiązany temat uchodźców i wojny w Ukrainie. Bez wątpienia podczas WEF2018 tematy te ponownie pojawią się w agendzie, tym bardziej, że po raz pierwszy od lat forum w Davos odwiedzi tak wielu liderów politycznych. 

Obecność zapowiedział m.in. Donald Trump - prezydent USA, Narendra Modi - premier Indii, Angela Merkel - kanclerz Niemiec, Emmanuel Macron - prezydent Francji, Theresa May - premier Wielkiej Brytanii, Justin Trudeau - premier Kanady, Jean-Claude Juncker - przewodniczący Komisji Europejskiej. Podobnie jak przed rokiem gościem będzie również prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. 

Do Davos przyjadą także najbogatsi ludzie na świecie, w tym Bill Gates (założyciel Microsoftu) i Jack Ma (założyciel Alibaby). 

Pytania o biedę i ubóstwo

Gdy politycy, prezesi banków centralnych, agencji rozwojowych - dyskutują o tym jak utrzymać wzrost gospodarczy, pomimo zmieniających się warunków, warto przypomnieć, że rok temu w Davos po raz pierwszy wybrzmiał tak silnie i wyraźnie temat zrównoważonego wzrostu, rozwoju i redystrybucji bogactwa. Po raz pierwszy mówiono o potrzebie zmian modelu rozwojowego na taki, by wszystkie grupy społeczne nie tylko brały udział we wzroście gospodarczym i podziale majątku w równym zakresie, co mogły partycypować we tych procesach w ogóle. 

Jak to wygląda w rzeczywistości dobrze obrazują wyniki badań nad redystrybucją bogactwa na świecie, publikowane przez Oxfam, międzynarodową organizację humanitarną. W najnowszej odsłonie, która standardowo pojawia się już przed WEF, wynika, że 82 proc. nowo wytworzonego majątku w 2017 roku trafiło w ręce 1 proc. najbogatszych w globalnej populacji. Tymczasem 3,7 mld najbiedniejszych ludzi na świecie (50 proc.) - nie dostało w tym samym czasie nic. Przy okazji, na bazie nowych danych (raport Credit Suisse z listopada 2017 r.) Oxfam podaje, że obecnie 42 osoby na świecie posiadają majątek równy majątkowi najbiedniejszej połowy ludzkości (czyli 3,7 mld ludzi). Rok temu było to tylko 8 osób (chociaż wskazanie to było błędne; w oparciu o najnowsze dane wprowadzono korektę i podano, że nie 8 a 61 osób). Tendencja jest jednak wyraźna, a wyzwaniem dla liderów jest stworzyć takie rozwiązania, by nie tylko garstka ludzi czerpała korzyści z rozwoju gospodarczego. 

Rok wzrostu niepewności

Rok 2018 będzie tym - który zdaniem ankietowanych, przepytanych przez organizatorów WEF - dojdzie do zwiększenia globalnych napięć i zagrożeń. Tak wynika z raportu "Global Risks Perception Survey". Jedynie 7 proc. respondentów wskazało na zmniejszenie różnego rodzaju zagrożeń, natomiast 59 proc. - liczy się z ich zwiększeniem, głównie w takich obszarach jak utrzymujące się nierówności społeczne i niesprawiedliwość, napięcia polityczne tak wewnętrzne jak i międzynarodowe, zagrożenia dla środowiska, a także - cyberataki i cyberprzestępczość. 

Autorzy raportu wskazują, że najbardziej prawdopodobne zagrożenia, które mogą wystąpić w 2018 r. to katastrofy naturalne i anomalie przyrodnicze, cyberataki i związana z nimi kradzież danych, fiasko polityki klimatycznej i ataki terrorystyczne. Na samym końcu znalazły się tym razem ryzyka związane z rynkami finansowymi, np. bańka spekulacyjna na aktywach w gospodarkach rozwiniętych. 

W raporcie wskazano także na te czynniki, które mogą mieć największe oddziaływanie w 2018 r. Na pierwszym miejscu umieszczono broń masowego rażenia, dopiero na kolejnych miejscach zmiany klimatyczne, ograniczony dostęp do wody i pożywienia. Nie ma zaś na tej liście zagrożeń finansowych. 

Bartosz Bednarz 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy