- To nie obrzędowość jest ważna, ale drugi człowiek - podkreśla rozmówca IAR. To jego zdaniem chce nam powiedzieć papież. - Chodzi o człowieka. Zwłaszcza tego, który się w życiu pogubił. Zresztą, na nasze problemy składają się i problemy innych - dodaje kapelan. Wielkoczwartkową mszę Wieczerzy Pańskiej papieże odprawiali do tej pory w bazylice świętego Jana na Lateranie, która jest katedrą biskupa Rzymu. Ponieważ ingres papieża Franciszka odbędzie się dopiero w niedzielę 7 kwietnia, on sam zdecydował, że najodpowiedniejszym miejscem będzie zakład karny dla nieletnich Casal del Marmo na peryferiach Wiecznego Miasta. Przebywa tam obecnie 49 osób. Większość stanowią cudzoziemcy i muzułmanie. W ostatnich dniach kapelan tłumaczył im, kim jest papież i na czym polega nabożeństwo, które odprawi w ich zakładzie, a któremu, jak wiadomo, towarzyszy obrzęd umycia nóg. Ze swej strony Franciszek zażądał, aby w kaplicy nie było dziennikarzy ani żadnych zaproszonych gości. To samo więzienie pięć lat temu odwiedził papież Benedykt XVI. On także sprawował tam mszę świętą dla odbywających karę.