Reklama

Reklama

Kaczyński o decyzji sądu ws. "afery gruntowej": To kuriozalny wyrok

- To sygnał mówiący zupełnie wprost: W Polsce nie korupcja jest przestępstwem. To walka z korupcją jest przestępstwem - skomentował skazanie na 3 lata więzienia Mariusza Kamińskiego Jarosław Kaczyński.

- Wyrok zapada w trakcie kampanii wyborczej - powiedział prezes PiS na briefengu prasowym. - Chodzi o to, żeby zmienić bieg kampanii, która teraz dla władzy przebiega niepomyślnie - dodał. 

Reklama

- Ten wyrok pokazuje, że droga ku Białorusi, którą rozpoczęto przeszło siedem lat temu (kiedy władzę objęła koalicja PO-PSL - przyp. red.) przebiega w tej chwili coraz szybciej, w sposób coraz bardziej intensywny - zaznaczył Kaczyński.

Przypomniał też m.in. o wyrokach skazujących na karę pozbawienia wolności osób, które były przedmiotem rozpracowania CBA ws. afery gruntowej. 

- Sądy, zarówno w sprawie Mariusz Kamińskiego i jego kolegów, jak i wypadku oskarżonych w wyniku działań CBA, przyjęły, że te działania były usprawiedliwione, że wszelkiego rodzaju zarzuty nie mają podstaw - powiedział. Zaznaczył, że wszystkie działania CBA były zatwierdzone przez Prokuratora Generalnego i sądy. - A mimo to obecny sąd uznał, że jest podstawa do skazania i to skazania na wyrok nieporównania ostrzejszy niż żądał prokurator - zaznaczył Kaczyński.  

Jak Mariusz Kamiński komentuje wyrok sądu?

- Mamy do czynienia w tej chwili z próbą skoncentrowania uwagi społecznej na kwestiach, które dotąd nie były przedmiotem kampanii, dlatego obawiamy się dalszych działań, nawet działań, które mogą sprowadzać się do - używając języka prawnego - osadzenia skazanych w więzieniu, tylko i wyłącznie po to, żeby wywołać konflikt i żeby koncentrować uwagę społeczną na tych sprawach - powiedział Kaczyński.

Jak ocenił, "bardzo znaczna część społeczeństwa nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wygląda dzisiaj w Polsce wymiar sprawiedliwości, jak daleko jesteśmy od państwa praworządnego i państwa demokratycznego". 

- My traktujemy ten wyrok jako akt w kampanii wyborczej - podkreślił.

"Oprócz litery prawa, jest duch prawa"

Wyrok skomentował także poseł PiS Bartosz Kownacki. Powiedział, że jest zaskoczony decyzją sądu w tej sprawie i ma poczucie głębokiej niesprawiedliwości. Sąd uznał byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego za winnego nadużycia prawa i skazał go na skazany na trzy lata więzienia. Były szef CBA ma też zakaz zajmowania kierowniczych stanowisk w administracji państwowej przez 10 lat. Kownacki, po odsłuchaniu odczytania wyroku podkreślił, że wyrok jest nieprawomocny i wyraził nadzieję, że sąd drugiej instancji go zmieni. Jego zdaniem wyrok skazujący dla Mariusza Kamińskiego to sygnał dla wszystkich, którzy chcą wręczać łapówki lub je przyjmować, że mogą to robić a dla tych, którzy ścigają przestępców to sygnał "nie róbcie tego, bo jeżeli będziecie konsekwentnie ścigać przestępców możecie zostać skazani, uważajcie, bójcie się".

Kownacki dodał, że oprócz litery prawa istnieje też duch prawa i chciałby by prawo było stosowane w sposób korzystny dla zwykłych obywateli. Zauważył, że od afery gruntowej minęło już siedem lat i wcześniej sądy umarzały postępowanie w tej sprawie. - To jest tak, że jeden sędzia oceni sprawę jako kwalifikującą się na przestępstwo, inny uzna, że przestępstwa nie było i umorzy postępowanie, to znaczy, że sprawa nie jest jasna, że jest sprawą na krawędzi - uważa poseł PiS. Według Bartosza Kownackiego Mariusz Kamiński skutecznie ścigał korupcję, był znakomitym szefem CBA, jest znakomitym wiceprezesem PiS i dzisiejszy wyrok nie wpłynie na jego pozycję w partii.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy