Reklama

Reklama

Jak uniknąć problemów z sąsiadami?

Przed przyjazdem na Wyspy warto zaznajomić się z procedurą segregacji śmieci, żeby uniknąć potępiających spojrzeń sąsiadów.

W Wielkiej Brytanii właściwie wszyscy mają w domu "recycling box", czyli kosz na śmieci, które można jeszcze przetworzyć. Kolorowe kosze też są wszechobecne. Zdarzają się przypadki ignorowania ich, ale większość Brytyjczyków karnie rozdziela odpadki.

Reklama

Jak dostać kosza?

Aby otrzymać właściwy kosz, należy skontaktować się z lokalnym urzędem miejskim (City Council), a potem uzbroić się w cierpliwość albo korzystać z koszy publicznych i tych przy supermarketach. Daty wywózki śmieci - zazwyczaj raz w tygodniu - znajdują się na stronie lokalnego urzędu. Tam też często można znaleźć informacje na temat utylizacji nietypowych materiałów, takich jak meble, rowery, lodówki, komputery czy buty.

Nie marnuj biustonoszy

Zalecane jest również oddawanie niepotrzebnych przedmiotów czy ubrań do lokalnych charity shops, czyli sklepów z używanym rzeczami. Miejsca takie jak Oxfam, Red Cross, Salvation Army, Barnardo's, SCOPE, PDSA czy YMCA chętnie przyjmą używane przedmioty do odsprzedaży. Dochód przeznaczają na cele charytatywne.

Strona www.recycle-more.co.uk (zakładka: "recycling tips") informuje, co zrobić z używanym biustonoszami, rajstopami, płytami CD czy lornetkami. Nie tylko można spróbować oddać je do lokalnego sklepu z rzeczami "z drugiej ręki", ale również do konkretnego miejsca, które zajmie się ich dystrybucją. I tak np. wszelkie narzędzia domowe, podobnie jak ubrania, mogą zostać wysłane do krajów rozwijających się, a rajstopy - do szpitala w Etiopii, gdzie będą służyć podtrzymywaniu bandaży.

Danuta Kudłacik

Źródło: dwutygodnik "Praca i Życie za Granicą", nr 21 (95)

Dowiedz się więcej na temat: recycling | śmieci | Polacy na Wyspach

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy