Reklama

Reklama

Indonezja: Sąd odrzucił apelację Francuza skazanego na śmierć za handel narkotykami

Sąd w Dżakarcie odrzucił w poniedziałek ostatecznie apelację obywatela Francji, skazanego w 2007 r. za handel narkotykami. Prokurator Generalny oświadczył, że odrzucenie apelacji Serge'a Atlaoui od oddalenia prośby o ułaskawienie to ostateczny środek prawny.

Na razie jednak data egzekucji nie została wyznaczona - odnotowuje agencja Reutera. Prawnik Francuza zapowiedział w poniedziałek, że będzie szukał dalszych prawnych kanałów odwołania się od wyroku. Prezydent Francji Francois Hollande ostrzegł władze Indonezji przed dyplomatycznymi i gospodarczymi konsekwencjami, jeśli dojdzie do wykonania wyroku.

Reklama

W kwietniu br., mimo apeli o ułaskawienie, stracono osiem osób, w tym siedmiu cudzoziemców, skazanych za handel narkotykami w Indonezji. Czterej obywatele Nigerii, dwaj Australijczycy, Brazylijczyk i obywatel Indonezji zostali rozstrzelani przez pluton egzekucyjny na terenie zakładu karnego na indonezyjskiej wyspie Nusakambangan.

Władze w Dżakarcie odrzuciły wówczas międzynarodowe prośby o ułaskawienie.

Serge Atlaoui, a także Holender i pięciu Chińczyków, zostało  skazanych w maju 2007 r. na najwyższy wyrok kary za produkcję ecstasy w wytwórni pod Dżakartą, gdyż - jak uzasadniał wówczas sąd - chodzi o niezwykle niebezpieczną międzynarodową przestępczość zorganizowaną.

W listopadzie 2006 r. Francuz i Holender zostali skazani przez sąd pierwszej instancji na dożywocie, a Chińczycy na kary po 20 lat więzienia. Zatrzymano ich dokładnie rok wcześniej podczas obławy policji, która w fabryce, gdzie produkowano saszetki z ecstasy, przejęła ponad 100 kilogramów tego narkotyku.

Indonezyjskie prawo w kwestii karania za przestępstwa narkotykowe należy do najsurowszych na świecie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy