Reklama

Reklama

Gwałtowne burze nad Polską. Halicki: Służby w gotowości, dostaję raporty

Gwałtowne burze przeszły w nocy nad Polską. Minister administracji i cyfryzacji Andrzej Halicki uspokaja, że sytuacja powoli wraca do normy. - Bez prądu jest około 40 tys. gospodarstw, ale dostawy energii będą szybko przywracane - poinformował. Konieczna jest też ewakuacja mieszkańców jednego domu.

Halicki pytany był w środę w radiowej Trójce m.in. o bilans strat po nocnych burzach w Polsce. Powiedział, że cały czas otrzymuje raporty na ten temat. - Mniej więcej 40 tys. gospodarstw jest bez prądu. To będzie szybko przywracane - zapewnił. Dodał, że dotknięte zostały miejscowości w Wielkopolsce oraz na Dolnym Śląsku, ale - jego zdaniem - najwięcej problemów komunikacyjnych mają mieszkańcy południowego Śląska, okolic Czechowic, czy Pszczyny.

- Tam rzeczywiście jeszcze niedrożny jest ruch na drodze krajowej w kierunku Bielska, także Katowic - powiedział. Zaznaczył, że także trakcja kolejowa jest nieprzejezdna. "Ten ruch będzie przywracany, do południa na pewno będzie przywrócony i wszystkie te przeszkody zostaną usunięte - mówił Halicki. Dodał, że niezbędna jest także ewakuacja jednego domu w Czechowicach, gdzie doszło do rozszczelnienia instalacji gazowej.

Reklama

Minister zwrócił uwagę na aplikację regionalnego systemu ostrzegania, gdzie można znaleźć pełną informację o przejezdności, czy nieprzejezdności dróg.

Dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach poinformował w środę, że jedna osoba zginęła w wyniku nawałnic, jakie przeszły w woj. śląskim. Burze spowodowały utrudnienia w ruchu pociągów na terenie kraju. - W miejscowości Studzionka drzewo przewróciło się na samochód. Zginęła jedna osoba - podał dyżurny WCZK.

Dodał, że dotąd wpłynęło ponad 500 różnych interwencji. - Mamy utrudnienia na drodze krajowej nr 1 (DK 1) w Czechowicach-Dziedzicach, gdzie utrudnienia odnotowano w obu kierunkach. W Łaziskach Górnych na DK 81 wstrzymany został ruch w kierunku na Wisłę - powiedział dyżurny.

Utrudnienia na kolei

Utrudnienia odnotowano również na dwóch odcinkach kolejowych - Katowice - Bielsko-Biała oraz Katowice - Rybnik. Trasy blokują połamane drzewa, zerwana została sieć trakcyjna.

- Otrzymaliśmy również informacje o uszkodzeniach gazociągu, m.in. w Czechowicach-Dziedzicach, miejscowościach Kobiór oraz Wisła Mała - poinformował dyżurny.

PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. poinformowały, że silne burze spowodowały utrudnienia w ruchu pociągów na terenie kraju.

W rejonie Poznania powalone drzewa zablokowały trasę Poznań Wola-Kiekrz. Ok. godz. 1 zatrzymany został pociąg Świnoujście-Kraków Uznam. Utrudnienia dotyczą również 6 innych pociągów z Poznania w kierunku Szczecina. - Największe utrudnienia są na trasie Kraków-Bieżanów, Kraków-Olsza, Dulowa-Krzeszowice- dodaje PKP PLK.

-"Ze względu na niestabilną sytuację pogodową cały czas w dyspozycji zarządcy infrastruktury jest 158 zespołów szybkiego usuwania awarii oraz 76 pociągów sieciowych. W pogotowiu pozostają także 3 spalinowe lokomotywy" - czytamy w komunikacie.

Jak informuje PKP PLK, pasażerowie są informowani o sytuacji, wydano napoje. Na linii działają służby techniczne i straż pożarna. Informacje o utrudnieniach są przekazywane w pociągach oraz na dworcach i przystankach. PKP PLK przypomina również o możliwości korzystania z infolinii PKP Intercity - tel. 19 757. Informacje o utrudnieniach są na bieżąco aktualizowane na stronie internetowej rozklad.plk-sa.pl.

Potężne burze przeszły również w rejonie Krakowa oraz w okolicach Zielonej Góry. Służby techniczne i ekipy pociągów do naprawy sieci współpracują ze strażą pożarną.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne