Reklama

Reklama

Francja: Zabójca 9-latki był ścigany europejskim nakazem aresztowania

Zatrzymany w środę w Calais Polak, który przyznał się do zgwałcenia i zamordowania 9-letniej dziewczynki, był niedawno deportowany do Polski. Premier Francji i szef MSW tego kraju obiecują "pełne wyjaśnienie" okoliczności zbrodni i powrotu mężczyzny.

Podejrzany został przekazany polskim władzom w marcu 2014 roku. Polska wystawiła europejski nakaz jego aresztowania "za włamania popełnione w 2000 roku w Warszawie" - poinformował Jean-Pierre Valensi, prokurator z Boulogne-sur-Mer podczas konferencji prasowej. Minister spraw wewnętrznych Francji Bernard Cazeneuve oświadczył w Paryżu, że obecnie trwa dyskusja z polskimi władzami w celu ustalenia, w jaki sposób przestępca naruszył zakaz pobytu na terytorium francuskim.

Reklama

Podejrzany "natychmiast potwierdził swój udział w zabójstwie dziecka" - powiedział na konferencji prasowej prokurator Valensi. Według AFP, która powołuje się na źródła zbliżone do śledztwa, Polak przyznał się do gwałtu i morderstwa.

Premier Francji Manuel Valls, który wyraził głębokie współczucie dla rodziny zamordowanej dziewczynki, obiecał, że władze dotrą do "całej prawdy dotyczącej trasy, jaką pokonał ten osobnik". Formalnie nie miał prawa powrotu do Francji. "Rolą wymiaru sprawiedliwości jest teraz przeprowadzenie śledztwa i wydobycie całej prawdy; jesteśmy to winni rodzinie (dziewczynki), jesteśmy winni ustalić całą prawdę" - powiedział Valls.

Wyjaśnił też, że minister Cazeneuve "pozostaje w związku z tą sprawą w kontakcie z polskim ministrem spraw wewnętrznych".

Brutalne zabójstwo małej Chloe, porwanej w środę po południu z placu zabaw w Calais, wywołało poruszenie we Francji. Nagie ciało dziewczynki znaleziono wkrótce po porwaniu w pobliskim lasku.

Według świadków mężczyzna w czerwonym samochodzie na oczach matki wciągnął dziewczynkę do środka i odjechał. Policja odnalazła ciało dziecka po dwóch godzinach poszukiwań i aresztowała znajdującego się w pobliżu Polaka. Samochód z polską rejestracją znaleziono później.

Według prokuratury w Boulogne podejrzany miał wrócić na terytorium Francji bez paszportu w środę rano i miał zamiar udać się do Wielkiej Brytanii, by odwiedzić siostrę. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje