Reklama

Reklama

Francja: Episkopat wzywa do braterskiego powitania muzułmanów

Konferencja Episkopatu Francji wezwała w piątek wszystkie francuskie parafie do "braterskiego powitania" muzułmanów, którzy w niedzielę wybierają się do kościołów w swojej okolicy w geście solidarności i współczucia po zabiciu przez dżihadystów księdza.


To reakcja na apel Francuskiej Rady Kultu Muzułmańskiego, która wezwała w czwartek wszystkich imamów i wiernych, by wzięli udział we mszach w pobliżu miejsca zamieszkania.

W nocie rozesłanej do diecezji zalecono zorganizowanie powitania muzułmanów przy wejściu do kościołów. Następnie zachęca się wiernych, by towarzyszyli gościom i tym, którzy będą chętni, wskazali miejsca we wspólnocie modlących się.

Episkopat podkreślił, że niedzielna msza będzie szansą na nawiązanie kontaktów z miejscowymi wspólnotami muzułmańskimi i pozwoli "braterstwem i dialogiem odpowiedzieć na nienawiść i podziały, jakich chcą terroryści". Według biskupów "będzie to okazja do pokazania, że katolicy nie łączą muzułmanów z dżihadyzmem".

Reklama

Dzień postu i modlitwy za kraj i za pokój na świecie

Na apel przewodniczącego Konferencji Episkopatu Francji, arcybiskupa Marsylii Georges'a Pontiera, piątek jest dla francuskich katolików dniem postu i modlitwy za ich kraj i za pokój na świecie, w reakcji na brutalne morderstwo w kościele w Normandii, gdzie podczas porannej mszy dwóch młodych Francuzów o muzułmańskich korzeniach zamordowało 86-letniego księdza. Do ataku przyznało się Państwo Islamskie.

Rada Kultu Muzułmańskiego zaapelowała, by podczas piątkowych kazań i modlitw we wszystkich 2,5 tys. francuskich meczetów wzywać do solidarności z chrześcijanami i uwzględnić "pierwszoplanowe miejsce, jakie w religii muzułmańskiej zajmuje poszanowanie innych religii, a także wyznających je ludzi dobrej wiary".

We Francji nie ma oficjalnych statystyk dotyczących wiernych, ale szacuje się, że mniejszość muzułmańska liczy ok. 5 mln osób i jest największa w Europie. Z kolei 40 mln Francuzów deklaruje się jako katolicy, ale do kościoła regularnie chodzi tylko ok. 7 proc.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy