Reklama

Reklama

Eksplozja w Kuźni Raciborskiej. Ucierpieli saperzy

Dwaj saperzy z jednostki w Gliwicach zginęli, a czterej zostali ranni w wyniku eksplozji niewybuchu w kompleksie leśnym w pobliżu Kuźni Raciborskiej (Śląskie). Stan dwóch poszkodowanych żołnierzy jest ciężki - wynika z informacji służb kryzysowych.

Ofiary śmiertelne i ranni to żołnierze 6. Batalionu Powietrznodesantowego z Gliwic. Rzecznik prasowy Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych podpułkownik Marek Pawlak poinformował, że do eksplozji doszło podczas usuwania pozostałości niewybuchów. Dwaj żołnierze - jak wynika z nieoficjalnych informacji - zginęli na miejscu.

Najciężej ranni - jak podała rzeczniczka wojewody śląskiego Alina Kucharzewska - trafili do specjalistycznych szpitali w Sosnowcu i Katowicach-Ochojcu. Poszkodowanych przetransportowano śmigłowcami Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dwaj żołnierze z lżejszymi obrażeniami zostali przewiezieni do szpitala w Rybniku.

Reklama

Mieli unieszkodliwić pociski z czasów wojny

Do eksplozji doszło we wtorek wczesnym popołudniem w kompleksie leśnym między Kuźnią Raciborską a Rudą Kozielską, około kilometra od najbliższych dróg - ulic Pańskiej i Leśnej. Żołnierze - jak podał regionalny portal nowiny.pl - mieli rozbroić niewybuchy znalezione trzy dni temu i zabezpieczone do przyjazdu saperów. Prawdopodobnie były to pociski artyleryjskie z czasów II wojny światowej. Specjaliści mieli zająć się ich unieszkodliwieniem.

W związku z wypadkiem samorządowcy powołali sztab kryzysowy. Burmistrz Kuźni Raciborskiej Paweł Macha przyznał, że lesie w pobliżu miasta wciąż są znajdowane niewybuchy. "To jest problem tego miejsca od czasów wojny" - powiedział.

Nie ma zagrożenia dla mieszkańców

Jak przekazała śląska policja, teren wokół miejsca wybuchu jest strzeżony przez Żandarmerię Wojskową, która też koordynowała akcję ratowniczą. Nie ma zagrożenia dla mieszkańców Kuźni Raciborskiej, władze gminy zalecają jednak ostrożność przy wchodzeniu do lasu. Według informacji śląskiej straży pożarnej w akcji na miejscu wypadku uczestniczyło osiem zastępów strażackich.

Postępowanie w tej sprawie prowadzi Dział do spraw Wojskowych, funkcjonujący od marca tego roku w Prokuraturze Rejonowej Katowice-Południe. Do jego zadań należy przede wszystkim prowadzenie śledztw i dochodzeń własnych oraz nadzorowanie śledztw i dochodzeń prowadzonych przez inne organy w sprawach dotyczących woj. śląskiego, dla których rozpatrywania właściwy jest wojskowy sąd garnizonowy. Śledczy mają zabezpieczyć dokumentację związaną z pracą saperów, zlecone zostaną też sekcje zwłok ofiar wybuchu.

Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje