Reklama

Reklama

Dezercja polskiego żołnierza. Włodzimierz Czarzasty: Białoruś triumfuje

- To co mówi polski żołnierz, to już jest jego sprawa. Problem polega na tym, że Białoruś część wytnie, cześć doda i będziemy jako Polska źle przedstawieni - powiedział Włodzimierz Czarzasty w dogrywce programu "Śniadanie Rymanowskiego" na Interii. Zdaniem wicerzecznika PiS Radosława Fogla w słowa żołnierza "może uwierzyć ten, kto uwierzył w to, że ktoś w lodowatej wodzie przez sześć dni płynął z Białorusi do Polski czy Niemiec".

- Rzecz trzeba nazywać po imieniu, to nie jest ucieczka, to jest dezercja - powiedział poseł Piotr Ćwik (PiS) w dogrywce programu "Śniadanie Rymanowskiego" w Interii.

Ćwik odnosił się do słów byłego dowódcy Wojsk Lądowych, gen. broni w st. spocz. Waldemara Skrzypczaka o polskim żołnierzu służącym przy granicy z Białorusią, który zdezerterował. - Żołnierz jest dezerterem, przeszedł na stronę wroga w czasie wojny, więc grozi mu tylko jeden wyrok - kara śmierci. I tu nie ma nawet dyskusji - stwierdził Skrzypczak.

- Trzeba przeprowadzić  analizę procesu kierowania żołnierzy do służby na granicy - powiedział w niedzielę Ćwik. Polskiego żołnierza określił jako człowieka "pogubionego w życiu i swoich zadaniach".

Reklama

- Taka osoba nie powinna być w wojsku, ale przede wszystkim nie powinna służyć na granicy, w takim miejscu - skomentował z kolei Grzegorz Schetyna (PO).

Dodał, że oczekuje pełnej jawności w tej sprawie, bo" mogą być inne takie sytuacje" - System nie zafunkcjonował, nie było bezpiecznika. To kompromitujące - powiedział Schetyna.

Włodzimierz Czarzasty: Białoruś triumfuje, przegrywamy wojnę informacyjną

Do sytuacji odniósł się także Włodzimierz Czarzasty (Lewica), który stwierdził: "Białoruś triumfuje"

- To co on (polski żołnierz) mówi, to już jest jego sprawa. Problem polega na tym, że Białoruś część wytnie, cześć doda i będziemy jako Polska źle przedstawieni - dodał Czarzasty. 

Zobacz też: Covidowe fake newsy. Apel o dodatkowe działania. "Przegrywamy wojnę w sieci"

Z kolei według Piotra Zgorzelskiego (KO) zawiniła Służba Kontrwywiadu Wojskowego. - Gdyby ta służba działała skutecznie, nie doszłoby do tego - stwierdził.

- W absurdy, które mówi żołnierz uwierzy wiele osób. Jego słowa zostaną zmanipulowane - dodał. Powiedział także, że Polska "przegrywa z Białorusią na froncie propagandy".

- Po tamtej stronie jest Russia Today, CNN, nadają na okrągło takiego bzdury, które trafiają do całego świata. Mówią, że wywołujemy trzecią wojnę, tak jak drugą, że w obozach dla migrantów jest gorzej niż w obozach koncentracyjnych - powiedział Zgorzelski. 

- Dzisiaj białoruskie społeczeństwo zostało stłamszone przez dyktatora, a my płacimy cenę za to, że jako pierwsi stanęliśmy po stronie demokratycznych wyborów - dodał poseł.

Krzysztof Bosak: Ludzie poza Polską wcale nie muszą interesować się konfliktami na wschodzie Europy

Według Radosława Fogla (PiS) w słowa żołnierza "może uwierzyć ten, kto uwierzył w to, że ktoś w lodowatej wodzie przez sześć dni płynął z Białorusi do Polski czy Niemiec".

- Ludzie poza Polską wcale nie muszą interesować się konfliktami na wschodzie Europy - powiedział Krzysztof Bosak (Konfederacja).

Według niego stronie polskiej brakuje "głosu po angielsku". - Naszym głosem po angielsku jest w tej chwili dukający nieudolnym angielskim, źle nagrany rzecznik specsłużb - stwierdził.

- Z przykrością muszę stwierdzić, że materiały robione przez stronę rosyjską czy białoruską sprawiają wrażenie bardziej profesjonalnych niż te zrobione przez nasz rząd. i to jest dramat w tej sytuacji - powiedział Bosak. I dodał: - Wojnę informacyjną niestety przegrywamy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje