Reklama

Reklama

​Czy szczepionka zadziała na nową mutację koronawirusa? Stanowisko EMA

- Na razie jest zbyt wcześnie, by powiedzieć coś więcej na temat wpływu mutacji koronawirusa na działanie szczepionki. Będziemy musieli się bliżej temu przyjrzeć i dopiero wtedy ocenić, czy mamy problem. Na razie nic na to nie wskazuje, jestem dobrej myśli - stwierdził Marco Cavalieri z Europejskiej Agencji Leków. Być może szczepionka będzie musiała zostać nieznacznie zmodyfikowana - dodał.

 

Reklama

Szefowa EMA Emer Cooke poinformowała, że obecnie nie ma dowodów na to, że szczepionka nie będzie działała w przypadku nowej odmiany koronawirusa.

- Wiemy dosyć dużo o tym, że szczepionka jest w stanie generować przeciwciała, które będą w stanie neutralizować różne szczepy wirusa, które w różnych miejscach wiążą się z komórkami organizmu ludzkiego - oświadczyła przedstawicielka agencji.

- Wirus się zmienia, zachodzi szereg różnych mutacji, które wpływają na sposób działania szczepionki, na razie jest to za trudne, zbyt wczesne, by coś konkretnego tutaj powiedzieć - wyjaśniał szef oddziału badań zagrożeń biologicznych dla zdrowia i strategii szczepień EMA pytany o zagrożenia szczepionki przeciwko COVID-19 w kontekście mutacji koronawirusa.

Cavalieri dodał, że po dokładnym zbadaniu być może okaże się, że szczepionka będzie musiała zostać nieznacznie zmodyfikowana.

Autoryzacja szczepionki

Przedstawiciele EMA na konferencji prasowej w Amsterdamie poinformowali, że EMA zdecydowała o autoryzacji szczepionki przeciw COVID-19 firm Pfizer i BioNTech. 

EMA zajmuje się wydawaniem zaleceń dotyczących leków. Ostateczna decyzja w sprawie zatwierdzenia danej substancji należy do Komisji Europejskiej, a ta zazwyczaj postępuje zgodnie z zaleceniami agencji.

Nowa odmiana koronawirusa

O wykryciu w Wielkiej Brytanii nowego wariantu wirusa SARS-CoV-2 poinformował 14 grudnia brytyjski minister zdrowia Matt Hancock. Przekazał, że odnotowano ponad 6 tys. zakażeń nową odmianą, głównie w południowej i południowo-wschodniej Anglii. Nowy wariant rozprzestrzenia się szybciej niż znana dotychczas odmiana, ale nie wydaje się, by powodował poważniejszy przebieg choroby i nie miał zareagować na opracowane już szczepionki przeciwko COVID-19.

Rzecznik rządu Piotr Müller w nocy z niedzieli na poniedziałek poinformował, że "ze względów bezpieczeństwa loty z Wielkiej Brytanii do Polski zostaną zawieszone od północy z poniedziałku na wtorek". "Decyzja związana jest z pojawieniem się nowej odmiany koronawirusa" - wskazał. 

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), oprócz zakażeń w Wielkiej Brytanii, dziewięć infekcji nowym wariantem koronawirusa potwierdzono w Danii, a pojedyncze przypadki również w Holandii i Australii.

Minister zdrowia Adam Niedzielski oświadczył, że wydał dyspozycje GIS, aby od poniedziałku wykonywać testy każdej zgłaszającej się osobie, która w ostatnim czasie podróżowała z Wielkiej Brytanii.

Chcesz wiedzieć więcej na temat pandemii koronawirusa? Sprawdź statystyki:

Polska na tle świata

Sytuacja w poszczególnych krajach

Wskaźniki w przeliczeniu na milion mieszkańców


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje