Reklama

Reklama

Bułgaria: Wojsko i MSW będą strzec granic z Grecją i Macedonią

Wobec rosnącej fali uchodźców napływających do Europy wojsko i służby MSW będą wspólnie strzec granic Bułgarii z Grecją i Macedonią - poinformowała w piątek wicepremier i szef MSW Bułgarii Rumiana Byczwarowa.

Komentatorzy zwracają uwagę, że po raz pierwszy od  początku kryzysu z uchodźcami, dwa lata temu, Bułgaria do ochrony granic skierowała wojsko.

Władze bułgarskie obserwują także pilnie sytuację w sąsiedniej Serbii, po środowym oświadczeniu szefa serbskiej dyplomacji Iwicy Dacicia który powiedział, że z uwagi na ciężką sytuację spowodowaną dużym napływem uchodźców z Macedonii, Belgrad będzie kierował ich do Chorwacji i Bułgarii.

80 tys. uchodźców

Według danych bułgarskich mediów, powołujących się na serbskie dane, od początku roku do Serbii przez Macedonię napłynęło ponad 80 tys. uchodźców usiłujących przedostać się do Europy Zachodniej.

Reklama

Bułgarskie ministerstwo obrony poinformowało, że w związku ze skomplikowaną sytuacją w sąsiednich krajach spowodowaną falą uchodźców, "podejmie konkretne kroki dla wspólnej z MSW ochrony granic państwowych". Przewiduje się m.in. aktualizację planów wojsk lądowych i koordynacji ich działań z pracą policji granicznej - głosi komunikat ministerstwa.

Bułgaria, której władze jeszcze na jesieni 2013 r. podjęły poważne wysiłki na rzecz ochrony granic, również odczuwa falę uchodźców lecz w znacznie słabszym stopniu niż Grecja i Macedonia. Według państwowej Agencji ds. Uchodźców od początku roku o azyl w Bułgarii zwróciło się 9780 osób. W sierpniu ich liczba była prawie dwa razy wyższa w porównaniu ze styczniem br.

Bułgaria jest dla uchodźców krajem tranzytowym. Według ocen agencji najwyżej 10 proc. uchodźców jest skłonnych pozostać w niej na dłużej. 

W czwartek Macedonia wprowadziła stan wyjątkowy na części granic, żeby odciąć drogę migrantom próbującym przestać się do Europy Zachodniej. Dziś Reuters poinformował, że migrantom udało się sforsować zabezpieczenia policji na granicy z Grecją  i dostać do kraju.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje