Reklama

Reklama

Bronisław Komorowski w Berlinie: XX wiek w Europie to trzy wielkie fenomeny polityczne

- XX wiek w Europie zostanie zapamiętany jako stulecie trzech fenomenów politycznych: totalitaryzmów, oporu wobec tych systemów oraz integracji europejskiej jako odpowiedzi na brak demokracji i wolności - ocenił w środę w Berlinie prezydent Bronisław Komorowski.

"Trzeba wciąż rozważać i badać źródła sukcesu systemów totalitarnych i autorytarnych w sięganiu po serca i umysły ówczesnych Europejczyków" - przekonywał Komorowski w swoim wykładzie w fundacji Konrada Adenauera, nawiązując do doświadczeń drugiej wojny światowej.

Jak mówił, trzeba też bacznie obserwować współczesne skrajne ideologie i ruchy polityczne sięgające po podobne argumenty, podobne chwyty i wzorce.

Komorowski podkreślał także, że "jaśniejszą stroną europejskiej historii XX wieku" były różne formy oporu i opozycji wobec "zinstytucjonalizowanego zła". W tym kontekście wymienił Polskie Państwo Podziemne i Armię Krajową, ale także niemiecki sprzeciw wobec nazizmu, m.in. zakończony niepowodzeniem zamach na Hitlera dokonany 20 lipca 1944 roku przez pułkownika Clausa von Stauffenberga.

Reklama

"Niemiecki sprzeciw wobec nazizmu wymagał heroizmu i odwagi, często nieporównywalnej z niczym innym. Zasługuje więc na szacunek i na podziw" - mówił prezydent. Jak zastrzegł, przedstawiciele niemieckiego oporu "nierzadko prezentowali poglądy, które trudno dzisiaj akceptować".  Komorowski zaznaczył, że uwagi te dotyczą także Stauffenberga. "Ale nawet z takimi poglądami na kwestię polską czy żydowską odwaga jednostki przeciwstawiającej się potędze zła zawsze zasługuje na szacunek, na uznanie" - powiedział prezydent.

Komorowski wymienił też przeciwników Hitlera spotykających się w Krzyżowej. To miejsce "stało się symbolem nie tylko niemieckiego oporu przeciwko systemowi hitlerowskiemu, ale także symbolem pojednania i współpracy polsko-niemieckiej" - mówił prezydent.

Przewodniczący fundacji Adenauera, były szef Parlamentu Europejskiego, Hans-Gert Poettering przypomniał wcześniej o "braterskim uścisku", który miał miejsce między ówczesnym premierem Tadeuszem Mazowieckim a kanclerzem Helmutem Kohlem podczas mszy w Krzyżowej w listopadzie 1989 roku.

Witając polskiego prezydenta, Poettering podkreślał patriotyzm uczestników Powstania Warszawskiego, którzy "1 sierpnia 1944 roku chwycili za broń w walce o wolność". Niemiecki polityk przypominał, że "jedność niemieckiej ojczyzny była możliwa tylko dlatego, ponieważ istniała polska Solidarność".

"Z doświadczenia wojny, stawiania oporu systemom totalitarnym wzięły się też marzenia i działania na rzecz integracji europejskiej" - zwrócił uwagę Komorowski. Jak podkreślił, w klimacie niełatwych wyborów i wspomnień wojennych wzrosło w Polsce pokolenie Solidarności.

W ocenie Komorowskiego żywy nadal w Polsce proeuropejski konsensus i optymizm trzeba przeciwstawiać antyeuropejskim siłom, które obecnie wzrastają w Europie.

Według prezydenta obecny europejski projekt jest zagrożony przez "egoizmy i atrakcyjność ruchów skrajnych, które upowszechniają poglądy, że poza UE Europejczykom może być zupełnie dobrze". "My wiemy, że to błędna ocena" - zaznaczył prezydent.

Prezydent przekonywał też, że ponieważ "wolność jest zaraźliwa", konieczna jest dalsza pomoc Ukrainie i innym krajom Partnerstwa Wschodniego w każdym możliwym wymiarze. "Pomagając Ukrainie i innym krajom, które deklarują wolę marszu na Zachód, pomagamy samym sobie; utrzymując wspólną nadzieje, że kiedyś także Rosja i Rosjanie wrócą na ścieżkę modernizacji i demokratyzacji" - powiedział.

Fundacja Konrada Adenauera jest fundacją polityczną związaną z rządzącą obecnie w Niemczech Unią Chrześcijańsko-Demokratyczną CDU.

Od początku lat 90. w rocznicę zamachu Stauffenberga w Berlinie, gdzie zamachowiec został rozstrzelany, odbywa się co roku zaprzysiężenie rekrutów Bundeswehry.

Z Berlina Agnieszka Szymańska i Jacek Lepiarz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne