Reklama

Reklama

Atak zimy w Polsce. Kiedy możemy się go spodziewać?

Złota polska jesień powoli odchodzi w zapomnienie. Termometry w naszym kraju notują coraz niższe temperatury. Ostatniej nocy ujemną jej wartość zaobserwowano w Kielcach. Na Wschodzie, w Rosji to nawet -40 stopni Celsjusza. Kiedy możemy spodziewać się ataku chłodu w naszym kraju?

Październik okazał się najcieplejszym jesiennym miesiącem odkąd zaczęto dokonywać pomiarów temperatur w Europie. Odnotowano temperatury wyższe o ok. 2 stopnie Celsjusza w porównaniu do ostatnich 30 lat. 

Europejskie Centrum Prognoz Średnioterminowych informuje, że ocieplenie było odczuwalne zwłaszcza we Francji, Austrii, Szwajcarii, Hiszpanii i we Włoszech. Na koniec października i początek listopada włoskie plaże były wypełnione turystami i mieszkańcami.Temperatura była na tyle wysoka, aby dało się pływać w morzu.

Reklama

Załamanie pogody. Spodziewane przymrozki w Polsce

Choć prognozy IMGW mówią o tym, że w kolejnych dniach będzie jeszcze względnie ciepło, to wszystko wskazuje na to, że to ostatnie momenty przyjemnych temperatur.

W czwartek w Polsce załamanie pogody w związku z przyjściem chłodnego frontu atmosferycznego. Przyniesie on wzrost zachmurzenia i opady deszczu. Temperatura w Warszawie wyniesie 10 stopni. Termometry w kraju wskażą maksymalnie 13 stopni Celsjusza. Po względnie słonecznym weekendzie temperatury zaczną spadać i schodzić poniżej 0 stopni.

Ostatniej doby - 0,3 stopnia odnotowano w Kielcach.

W trzecim tygodniu listopada pojawią się jednak większe przymrozki i mróz. Najbardziej odczują to mieszkańcy wschodu i południa Polski. Tam synoptycy prognozują - 7 stopni Celsjusza. Aktualnie w Rosji temperatury sięgają - 40 stopni. Występują też śnieżyce. Arktyczne powietrze, które napłynie do kraju - zdaniem badaczy - spowoduje pierwsze zimowe temperatury w środkowej Europie.

Kiedy śnieg w Polsce?

- Jeśli chodzi o grudzień 2022 r., nastąpiła zmiana w naszej prognozie - mówił we wrześniu Interii Radosław Droździoł z IMGW. Jak informuje, zarówno średnia miesięczna temperatura powietrza, jak i miesięczna suma opadów atmosferycznych w całej Polsce powinna kształtować się powyżej normy wieloletniej z lat 1991-2020. - Czyli najprawdopodobniej miesiąc ten będzie bardziej deszczowy niż śnieżny - tłumaczy.

Z kolei w styczniu 2023 r. w całej Polsce średnia miesięczna temperatura powietrza najprawdopodobniej będzie mieścić się w zakresie normy wieloletniej z lat 1991-2020. 

- Miesięczna suma opadów atmosferycznych w całym kraju powinna kształtować się powyżej normy wieloletniej. Skoro temperatura ma być w normie, to najpewniej będziemy mieli do czynienia z opadami śniegu, a nie deszczu - wyjaśnia specjalista.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy