Reklama

13 grudnia. Ile osób wzięło udział w marszu KOD, a ile w manifestacji PiS?

W marszu KOD-u, który przeszedł we wtorek ulicami Warszawy, wzięło udział 5 tys. osób; w zorganizowanych przez PiS obchodach upamiętniających ofiary stanu wojennego - 2 tys. osób - wynika z raportu stołecznej policji podsumowującego zabezpieczenie wtorkowych zgromadzeń.

Z danych zawartych w podsumowaniu wynika też, że w manifestacji Związku Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym wzięło udział ok. 500 osób.

Policja oficjalnie nie chce wypowiadać się na temat tych szacunków. Rzecznik komendanta stołecznego policji Mariusz Mrozek w specjalnym oświadczeniu podkreślił, że to "nie szacunki dotyczące liczby uczestników manifestacji na terenie Warszawy powinny być tego dnia najważniejsze".

"W przygotowaniu zabezpieczenia wszystkich manifestacji uwzględniliśmy liczby podane przez organizatorów składających wniosek o rejestrację zgromadzenia w Urzędzie Miasta. Z uwagi na specyfikę tego dnia, na jego charakter i na fakt, że obchodzona była 35. rocznica stanu wojennego, nie chcemy, aby poświęcenie wielu ludzi i ofiara, jaką złożyli 35 lat temu, zostały przesłonięte przez statystykę i różnice w szacunkach, jakie niejednokrotnie po zabezpieczeniu manifestacji miały miejsce w debacie publicznej" - zaznaczył.

Reklama

O podsumowanie wtorkowych manifestacji pytany był w środę w radiowej Trójce minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak. Odnosząc się do marszu KOD-u, przypomniał, że organizatorzy zapowiadali 30 tys. osób, a - jak zwrócił uwagę - było 5 tys.

"To 6 razy mniej. Tak to jest. Porażka frekwencyjna niewątpliwie. Zresztą porażka, bo ten przytup, jaki miał być 10 grudnia, więc zablokowanie miesięcznicy katastrofy smoleńskiej, też im nie wyszedł, no więc w związku z tym ja mam nadzieję, że jednak zdziczenie obyczajów zostało przez naród w ten sposób skrytykowane" - powiedział.

Manifestacja Komitetu Obrony Demokracji, która była jedną z kilku zorganizowanych w stolicy w 35. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, przeszła pod hasłem "Stop dewastacji Polski". Zakończył ją wiec przed siedzibą Prawa i Sprawiedliwości. Po drodze manifestacja spotkała się z kontrpikietą Związku Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym. Obie grupy starały się nawzajem przekrzyczeć, ale nie doszło do poważniejszych incydentów.

Z kolei na pl. Trzech Krzyży odbyła się manifestacja zorganizowana przez PiS w ramach obchodów upamiętniających ofiary stanu wojennego. Obecni byli m.in. premier Beata Szydło i ministrowie jej rządu oraz marszałkowie Sejmu i Senatu, a także lider PiS Jarosław Kaczyński. W uroczystości wzięli udział też odznaczeni Orderem Orła Białego Andrzej Gwiazda, Bogusław Nizieński i Zofia Romaszewska.

PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy