Reklama

Reklama

Zwłoki noworodka w sortowni odpadów. Ustalono profile genetyczne dziecka i matki

Znane są już profile genetyczne noworodka, którego ciało znaleziono w 2019 r. w sortowni odpadów Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej (PGK) w Płońsku, a także jego matki. Kobiety jednak wciąż nie udało się odnaleźć.

Zwłoki 30-tygodniowego noworodka płci męskiej odkryli pracownicy sortowni odpadów płońskiego PGK rano 16 grudnia 2019 r. Ustalono wówczas, że dziecko zostało tam przywiezione w jednym z 15 kontenerów z odpadami. Wtedy też prokuratura wszczęła śledztwo, dotyczące artykułu Kodeksu karnego, który mówi, że matka, która zabija dziecko w okresie porodu pod wpływem jego przebiegu, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Po kilku miesiącach, w wyniku nowych ustaleń, zmieniono kwalifikację czynu na zabójstwo, które zagrożone jest nawet karą dożywocia.

"Do tej pory nie znaleziono ani matki dziecka, ani innego, ewentualnego sprawcy czynu. Otrzymaliśmy natomiast opinię biegłych z wygenerowanym profilem genetycznym zarówno noworodka, jak i jego matki" - powiedziała w czwartek 24 września szefowa płońskiej prokuratury rejonowej Ewa Ambroziak. Przypomniała, że profil genetyczny to dane pozwalające na potwierdzenie tożsamości i pokrewieństwa. "Gdybyśmy odnaleźli matkę noworodka, mielibyśmy stuprocentową pewność, że jest to właśnie ta osoba" - wyjaśniła szefowa płońskiej prokuratury.

Reklama

Jak zaznaczyła Ambroziak, śledztwo w sprawie zwłok noworodka znalezionych w 2019 r. w sortowni odpadów płońskiego PGK nadal jest w toku - w ramach zleconych wcześniej badań brakuje jeszcze opinii biegłych z zakresu toksykologii. Dodała, iż działania operacyjne policji w celu ustalenia matki noworodka, jak również ewentualnie sprawcy jego śmierci, prowadzone są niezależnie od trwającego postępowania - okres przedawnienia czynu wynosi w tym przypadku 30 lat.

Pochowane po trzech miesiącach

W marcu na cmentarzu w Szerominku pod Płońskiem odbyły się uroczystości pogrzebowe noworodka. Przygotowaniem pochówku zajął się Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej.

Procedurę umożliwiającą zorganizowanie pogrzebu noworodka wszczęła w lutym płońska Prokuratura Rejonowa. W przypadku osoby, której tożsamość nie jest znana, konieczna była stosowna decyzja sądu, nadająca noworodkowi imię i nazwisko. Następnie płoński Urząd Stanu Cywilnego sporządził dwa akty - urodzenia oraz zgonu dziecka, co umożliwiło ostatecznie zorganizowanie pogrzebu.

Wrzucone do kosza na śmieci

Wcześniej, bo w styczniu płońska Prokuratura Rejonowa informowała, że przyczyną zgonu noworodka były masywne obrażenia głowy. Podawała jednocześnie, że po przeprowadzonej sekcji zwłok zlecono dodatkowo wykonanie przez biegłych kompleksowych opinii, w tym biologicznych, toksykologicznych i daktyloskopijnych. Wcześniej, jeszcze w grudniu, powołując się na opinię położnika, który przeprowadził oględziny zwłok tuż po ich odkryciu w sortowni odpadów, śledczy informowali, że noworodek urodził się żywy. Później ustalono, że dziecko zostało wrzucone do kontenera na śmieci w Płońsku - wykluczono tym samym początkową wersję, że dziecko mogło trafić do sortowni odpadów w kontenerze dostarczonym z jednej z pobliskich miejscowości.

Zabójstwo

W czerwcu prokurator rejonowa w Płońsku informowała, że w ramach śledztwa wstępna kwalifikacja czynu została zmieniona na zabójstwo, ponieważ - jak ustalili biegli - dziecko doznało bardzo ciężkich urazów głowy przed urazami powstałymi na skutek mechaniczny w sortowni odpadów. Jak podawała wtedy prokurator Ambroziak, ustalono także, że noworodek po urodzeniu żył około pół godziny. "Obecnie poszukujemy sprawcy bądź sprawczyni przestępstwa" - mówiła wówczas szefowa płońskiej prokuratury.

Tuż po odkryciu zwłok noworodka w sortowni odpadów w grudniu 2019 r. przesłuchano m.in. pracowników płońskiego PGK i dowożących tam kontenery z odpadkami. W tym czasie tamtejsza Komenda Powiatowa Policji, gwarantując anonimowość, kilkakrotnie apelowała do osób mogących mieć wiedzę na temat matki dziecka lub dane, które mogą pomóc w ustaleniu jej personaliów, o przekazywanie takich informacji. Każda z nich była następnie weryfikowana. Poszukiwania wciąż trwają.

Zgodnie z Kodeksem karnym, za zabójstwo grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8 lub do 10 lat, w zależności od charakteru tego przestępstwa, a także kara 25 lat więzienia, a nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje