Reklama

Reklama

Zbrojewska: Decyzja sądu ws. matki Magdy trafna

Decyzja katowickiego sądu okręgowego o uchyleniu aresztu dla matki półrocznej Magdy z Sosnowca wydaje się trafna i sensowna, biorąc pod uwagę m.in. karę, jaka może jej grozić za nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka - oceniła w rozmowie dr Monika Zbrojewska.

Zbrojewska z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego podkreśliła, że areszt jest środkiem zapobiegawczym, który nie może "stanowić antycypacji kary".

Reklama

- Dla mnie decyzja sądu jest sensowna i trafna. Po pierwsze z uwagi na charakter stawianego zarzutu, czyli nieumyślne spowodowanie śmierci - gdzie mamy zagrożenie karą od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Po drugie z uwagi na to, że sekcja zwłok dziecka faktycznie potwierdziła przebieg zdarzenia przedstawiany przez matkę i po trzecie - z dotychczasowych czynności podejmowanych przez prokuraturę wynikło, iż wersja matki jest logiczna i spójna - zaznaczyła ekspertka.

Według niej, sąd trafnie ocenił też, że nie ma podstaw do sądzenia, iż kobieta mogłaby mataczyć czy nakłaniać kogoś do składania fałszywych zeznań.

- Po całym tym wydarzeniu mogła podjąć jakieś kroki, uciec, próbować przedostać się za granicę, ale niczego takiego nie było. Pozostaje też kwestia, kogo miałaby nakłaniać do składania fałszywych zeznań, skoro przyznała, że wszystkie czynności sprawcze - od początku do końca - podjęła tylko ona - dodała Zbrojewska.

Zwróciła uwagę również na fakt, że istnieje "duży stopień prawdopodobieństwa", iż w tej sprawie kara zostanie wymierzona w zawieszeniu.

- Aresztu tymczasowego nie stosuje się, gdy na podstawie przebiegu sprawy można przewidywać, że sąd orzeknie w stosunku do oskarżonego karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem. Oczywiście wydźwięk społeczny jest w stosunku do matki dziewczynki bardzo negatywny. Na pewno obawiałabym się o jej życie lub zdrowie, ale to nie może być podstawa do stosowania wobec niej aresztu - dodała.

Mała Magda była poszukiwana od 24 stycznia. Początkowo jej matka utrzymywała, że dziewczynka została porwana. Niemal dwa tygodnie temu kobieta przyznała, że dziecko zginęło w wyniku nieszczęśliwego wypadku i wskazała miejsce ukrycia zwłok. Niemowlę miało upaść na podłogę i uderzyć o próg w mieszkaniu. 4 lutego katowicki sąd rejonowy aresztował kobietę na dwa miesiące. Tę decyzję zaskarżył obrońca Katarzyny W.

Wstępne wyniki sekcji zwłok wykazały, że Magda zmarła w wyniku urazu głowy. W środę po południu w Sosnowcu odbywają się uroczystości pogrzebowe dziecka.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje