Reklama

Reklama

Zator na Wiśle. Lodołamacze w akcji

- Sytuacja jest stabilna i w miarę bezpieczna – powiedział Przemysław Daca, prezes Wód Polskich. - Ze względu na sytuację pogodową podjęliśmy decyzję, żeby ruszyć lodołamacze. W tej chwili mamy minus dwa stopnie, ale tendencja jest wzrostowa - dodał. Uruchomiono już sześć lodołamaczy. Akcja na Wiśle pokrytej lodem może jednak potrwać kilka tygodni.

- To są warunki, które umożliwią nam dzisiaj akcję lodołamania. Zobaczymy, co nam się uda zrobić - dodał prezes.

Reklama

Jak powiedział, teraz czoło lodu przemieszcza się w kierunku Wyszogrodu, gdzie poziom wody rośnie, ale nie przekroczył jeszcze stanu alarmowego. Woda w Płocku spadła w ciągu ostatniej doby o 20 cm.

Stała pokrywa lodowa jest ukształtowana na odcinku około 90 kilometrów. Aby akcja się udała, kluczowa jest temperatura - podano na specjalnym briefingu.

- Przed nami czasochłonna akcja lodołamania na Wiśle. Może potrwać kilka tygodni - mówił z kolei zastępca prezesa Wód Polskich ds. Ochrony Przed Powodzią i Suszą Krzysztof Woś. 

Podkreślił także, że prognozy pogody na najbliższe dni są różne, ale na pewno lodołamacze będą wykorzystywane w sobotę i niedzielę.

Decyzje będą podejmowane na bieżąco

- Co będzie dalej? Decyzja zapadnie na bieżąco. Temperatura jest kluczowa, ale ważne są także kierunek i siła wiatru oraz prąd wody. Z racji utworzony zatorów przepływy są lekko poniżej średniej, co będzie powodowało pewne problemy. Będą one dotyczyły skutecznego odprowadzania połamanej kry lodowej - powiedział Krzysztof Woś.

W ocenie zastępcy prezesa Wód Polskich akcja lodołamania musi być prowadzona w zgodzie ze sztuką i z uwzględnieniem aktualnej pogody oraz jej prognoz. Te długoterminowe mówią o odwilży od kolejnego weekendu.

- Pytania, jaka to będzie odwilż. Oby nie była zbyt gwałtowna. (...) Oby pozwoliła nam odprowadzać stałą pokrywę lodową, zanim do koryta rzeki zaczną dopływać zwiększone ilości wody - stwierdził Woś.

"Jeśli ktoś nie może pomóc, niech nie przeszkadza"

Prezes Daca zaapelował także, żeby sytuacji z lodem na Wiśle nie wykorzystywać politycznie.

- Pracujemy 24 godziny na dobę. Wiemy, co robimy i jesteśmy do tego odpowiednio przygotowani. Jeżeli ktoś nie może nam pomóc - niech nie przeszkadza - podkreślił.

Warunki pogodowe z lutego 2021 uznał za normalne, a brak mrozów, śniegu i lodu w ostatnich latach za anomalię.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama