Reklama

Reklama

Zasadzka w Warszawie. Padły strzały

Warszawska policja zatrzymała mężczyznę poszukiwanego Europejskim Nakazem Aresztowania, wydanym przez prokuraturę w Dreźnie. Podczas policyjnej zasadzki poszukiwany próbował uciec, a funkcjonariusze oddali strzały. Podjęto czynności zmierzające do deportacji.

Mężczyzna, poszukiwany Europejskim Nakazem Dochodzeniowym i Europejskim Nakazem Aresztowania, wystawionym przez prokuraturę w Dreźnie za udział w grupie przestępczej zajmującej się kradzieżami samochodów w Niemczech, został zatrzymany w Warszawie. "Przebywa w areszcie. Obecnie trwają czynności zmierzające do deportacji" - powiedział nadkom. Jarosław Florczak z Wydziału Komunikacji Społecznej KSP. Dodał, że o tym, czy zatrzymany zostanie przekazany Niemcom zdecyduje sąd.

Mężczyzna został zatrzymany w poprzedni wtorek (17 grudnia), ale wówczas policja nie podała szczegółów. We wtorek 24 grudnia Komenda Stołeczna Policji ujawniła je na swojej stronie internetowej.

Reklama

Policjanci musieli strzelać

Okazuje się, że kiedy ustalili, iż poszukiwany mężczyzna jedzie z Wiskitek do Warszawy i będzie przejeżdżał ulicą Arkuszową, zastawili tam pułapkę. Gdy zauważyli toyotę avensis, którą kierował poszukiwany, próbowali zatrzymać samochód. Kierowca jednak gwałtownie przyspieszył i wjechał na pas zieleni. Aby uniemożliwić mu ucieczkę, jeden z policjantów oddał dwa strzały ostrzegawcze, a wobec braku reakcji pięć razy strzelił w przednie opony toyoty.

"Na skutek tych działań kierujący zatrzymał pojazd. Wtedy policjanci przystąpili do zatrzymania kierującego oraz podróżującego z nim pasażera. Mężczyźni zostali przewiezieni do Komendy Stołecznej Policji" - podała na swojej stronie KSP. Teraz zatrzymany czeka na ewentualne przekazanie go do Niemiec.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy