Zabójstwo w Lasopolu. Zmiana zarzutów dla proboszcza, nowe informacje
Zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem przedstawiono księdzu, który podejrzany jest o pozbawienie życia 68-letniego mężczyzny - przekazała prokuratura. Duchownemu grozi od 15 lat więzienia do dożywotniego pozbawienia wolności. Do tragedii doszło w Lasopolu (woj. mazowieckie), gdzie na drodze znaleziono podpalone ciało ofiary. Złożony zostanie również wniosek o tymczasowe aresztowanie kapłana.

W skrócie
- Ksiądz został oskarżony o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, grozi mu dożywocie.
- Do tragedii doszło w Lasopolu, gdzie znaleziono podpalone ciało 68-letniego mężczyzny.
- Motywem zbrodni mogła być umowa darowizny nieruchomości między ofiarą a duchownym.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Podczas konferencji prasowej rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu prokurator Aneta Góźdź przekazała, że 60-letniemu księdzu przedstawiono zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem.
Zabójstwo w Lasopolu. Prokuratura zmieniła zarzuty dla proboszcza
Prokurator dodała, że jeszcze w sobotę złożony zostanie także wniosek o tymczasowe aresztowanie duchownego, Mirosława M., na trzy miesiące. Wniosek ma zostać rozpoznany jeszcze tego samego dnia.
- Podejrzany przyznał się, złożył obszerne wyjaśnienia, w których podał okoliczności znajomości z pokrzywdzonym, jak i przebiegu zdarzenia - mówiła prok. Góźdź.
Rzeczniczka prokuratury nadmieniła również, że mężczyzna "wyraził skruchę co do tego, co się wydarzyło". Proboszczowi grozi kara od 15 lat pozbawienia wolności do dożywocia.
- Z naszych ustaleń wynika, że pokrzywdzony i podejrzany znali się od około 25 lat - dodała prok. Anna Góźdź. Początkowo 60-latkowi postawiono zarzut zabójstwa, jednak już wtedy zastrzegano, że prawdopodobnie zostanie on zmieniony.
Zbrodnia w Lasopolu. Na drodze znaleziono podpalone ciało
Zgłoszenie o płonącym ciele mężczyzny w Lasopolu mundurowi otrzymali w czwartek o godzinie 22:20. Mimo próby udzielenia pomocy ofierze nie udało się jej uratować.
W sprawie zatrzymany został 60-letni proboszcz z parafii w Przypkach, który w piątek wieczorem przyznał się do winy i wskazał motywy zabójstwa mężczyzny. Jak się okazało, był to znajomy duchownego.
Aneta Góźdź z Prokuratury Okręgowej w Radomiu przekazała, iż duchowny zeznał, że wraz z mężczyzną jechali samochodem drogą przez pola i się kłócili. Kiedy sprzeczka eskalowała, ksiądz wyjął siekierę. W komunikacie dodano, że z ustaleń wynika, iż "podejrzany zadał pokrzywdzonemu kilkakrotnie uderzenia siekierą w głowę, następnie oblał jego ciało łatwopalną cieczą i podpalił".
Zmarły był 68-letnim mężczyzną w kryzysie bezdomności. W tle zbrodni, jak informowała prokuratura, była umowa darowizny nieruchomości, którą ofiara uczyniła wcześniej na rzecz księdza.












