Reklama

Reklama

Wystawa w IPN o Generalnym Planie Wschodnim

Fotografie, mapy i teksty niemieckich uczonych z czasu wojny, dotyczące wypędzeń, przesiedleń i eksterminacji ludności, przeprowadzanych w ramach Generalnego Planu Wschodniego, pokazano na wystawie w stołecznym IPN. Ekspozycję przygotowali niezależni historycy niemieccy.

Wystawa "Nauka, planowanie, wypędzenia. Generalny Plan Wschodni narodowych socjalistów" została przygotowana przez Niemiecką Wspólnotę Badawczą (DFG). Poświęcona jej konferencja prasowa odbyła się we wtorek w Instytucie Pamięci Narodowej.

Reklama

- W czerwcu 1942 r. Konrad Meyer, profesor agronomii na uniwersytecie w Berlinie, przesłał Reichsfuehrerowi SS Heinrichowi Himmlerowi memoriał dotyczący germanizacji ziem wschodnich. Dokument ten znany jako Generalny Plan Wschodni, przewidywał, że w ciągu 25 lat blisko pięć milionów Niemców osiedlonych zostanie na ziemiach Polski wcielonych do Rzeszy oraz w zachodniej części Związku Radzieckiego, który naziści zamierzali podbić. Miliony słowiańskich mieszkańców tych terenów miały zostać zniewolone, wypędzone bądź wymordowane - napisał w odczytanym podczas konferencji liście prezes DFG Matthias Kleiner.

Jak zaznaczył, nazistowskie plany zaprowadzenia w Europie nowego ładu opierały się na pracy wielu naukowców. - DFG, która tuż po przejęciu władzy przez nazistów podporządkowała się nowemu reżimowi, przeznaczyła na sfinansowanie tych badań znaczną część swego budżetu. Generalny Plan Wschodni, a także poświęcona mu wystawa pokazuje jak bliskie związki łączyły w okresie Trzeciej Rzeszy naukę z polityką i jaką rolę odgrywało przy tym wspieranie badań naukowych - dodał Kleiner.

- Trzy lata temu Piotr Madajczyk z Instytutu Studiów Politycznych PAN przyszedł do nas z propozycją dotyczącą pokazania u nas niemieckiej wystawy przedstawiającej uwikłanie nauki niemieckiej w hitlerowski Plan Wschodni - opowiadała zastępca prezesa IPN Agnieszka Rudzińska. - Propozycja wydała nam się bardzo interesująca i postanowiliśmy pokazać ekspozycję w Warszawie i w czterech innych miastach. To ważna wystawa pokazująca jak Niemiecka Wspólnota Badawcza chce rozliczyć się ze swoją przeszłością i wkładem, jaki miała w nazistowskie plany przesiedleń - podkreśliła.

Wystawa przybliża historię Niemieckiej Wspólnoty Badawczej i planów hitlerowskiego narodowego socjalizmu dotyczących stworzenia na Wschodzie "przestrzeni życiowej" dla Niemców i zniemczonych obywateli krajów podbitych, uznanych za "wartościowych rasowo" lub o korzeniach niemieckich. W ramach prowadzonych przez DFG badań prowadzono m.in. określanie cech "rasy niemieckiej" czy podkreślano wagę chłopów jako "źródła krwi narodu".

Na ekspozycji można m.in. zobaczyć mapy obrazujące plany niemieckiego osadnictwa w Europie Wschodniej, budowy "niemieckich wsi", wysiedlenia Polaków i poszukiwanie "niemieckiej krwi" wśród polskich dzieci. Akcje te obrazuje film o wysiedlaniu najmłodszych Polaków z Zamościa pt. "Dzieci z Himmlerstadt" (nazwą tą Niemcy określali Zamość-PAP). Wystawie towarzyszą też odtwarzane nagrania zeznań Konrada Meyera podczas procesu w Norymberdze oraz napisane przez niego książki i broszury poświęcone Planowi Wschodniemu.

Ekspozycję przygotowała grupa niemieckich niezależnych historyków w ramach dużego projektu badawczego dotyczącego historii DFG w okresie od lat 20. do 70. XX w. Projekt rozpoczął się w 2000 r., a sama wystawa od 2006 r. odwiedziła 20 niemieckich miast.

Oficjalne otwarcie ekspozycji zaplanowano na 17 kwietnia w stołecznej siedzibie IPN. Wystawę będzie można oglądać w Warszawie do 13 maja. Później pojedzie do Lublina, Wrocławia, Poznania i Gdyni.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne