Reklama

Reklama

Wypadek autobusu w Warszawie. Kontrola polityków PiS

Posłowie i radni PiS z Warszawy przeprowadzają w środę 8 lipca kontrolę w Urzędzie m.st. Warszawy, a także w Zarządzie Transportu Miejskiego.

Sebastian Kaleta na konferencji prasowej przed warszawskim ratuszem zwrócił uwagę, że drugi raz w krótkim odstępie czasu dochodzi w stolicy do niebezpiecznego zdarzenia z udziałem miejskiego autobusu.

Reklama

Do pierwszego wypadku, w którym zginęła pasażerka, a ok. 20 osób odniosło obrażenia, doszło 25 czerwca na moście Grota-Roweckiego. Kierowca autobusu był pod wpływem amfetaminy. Drugi wypadek autobusu miał miejsce we wtorek na Bielanach. Ranna została jedna z pasażerek. Jak poinformowała policja, test na narkotyki wykazał w organizmie kierowcy obecność środków odurzających. Obaj kierowcy pracowali dla firmy Arriva.

Pytania o działania po pierwszym wypadku

Kaleta zapowiedział w związku z tymi zdarzeniami przeprowadzenie kontroli w ratuszu i w Zarządzie Transportu Miejskiego. Wyraził oczekiwanie, że prezydent Trzaskowski wyjaśni - podczas wideokonferencji bądź też za pośrednictwem swoich współpracowników - jakie działania ze strony miasta podjęto po pierwszym wypadku.

"Mamy kolejną sytuację kryzysową i w ramach kontroli musimy w końcu się dowiedzieć, bo pytamy o to od dłuższego czasu, jakie są warunki umów z prywatnymi przewoźnikami" - powiedział.

Poseł Paweł Lisiecki mówił z kolei, że z umowy z Arrivą wynika, że miasto miało prawo kontrolować pracowników firm w zakresie alkoholu czy narkotyków. "Chcemy się dowiedzieć, jak te procedury były wdrażane. Czy rzeczywiście ZTM korzystał z tego prawa" - wyjaśnił.

Posłanka Agnieszka Soin wskazywała, że Warszawa w organizacji transportu publicznego powinna postawić na bezpieczeństwo, a nie na pozorne oszczędności. 

Do ratusza udali się m.in. wiceminister rozwoju, radna Olga Semeniuk, poseł Rafał Bochenek, a także radni Alicja Żebrowska, Filip Frąckowiak i Maciej Binkowski.

Umowa z Arrivą zawieszona

Po wtorkowym wypadku rzeczniczka stołecznego ratusza Karolina Gałecka poinformowała, że w związku z decyzją o czasowym zawieszeniu umowy z Arrivą, autobusy tego przewoźnika nie wyjadą do odwołania na stołeczne drogi.

Rzeczniczka podkreśla ponadto, że w przypadku podejrzenia, że kierowca jest pod wpływem środków psychoaktywnych, miasto ma prawo wezwać policję, która jako jedyna posiada atestowane narkotesty. 

"Zgodnie z prawem my nie możemy ich przeprowadzać. O taką zmianę apelujemy do premiera" - napisała na Twitterze.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne