W skrócie
- Wyniki audytu ujawnione przez Rafała Trzaskowskiego wykazały liczne nieprawidłowości, w tym dyżury lekarzy trwające nawet 110 godzin bez przerwy i brak formalnego stanowiska koordynatora SOR w regulaminie szpitala.
- Kontrola objęła kwestie pracy personelu, umów i wynagrodzeń, a także przypadki podwójnego rozliczania godzin oraz nieprawidłowości w prowadzeniu dokumentacji i organizacji pracy.
- Po ujawnieniu sprawy doszło do dymisji, zwrotu środków przez lekarza, a także wszczęto śledztwa oraz kolejne kontrole w placówce i innych warszawskich szpitalach.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Prezydent Warszawy podzielił wyniki audytu na trzy grupy: problemy całego systemu ochrony zdrowia, nieprawidłowości w zarządzaniu Szpitalem Południowym oraz sprawy, które wymagają zbadania przez prokuraturę.
Audyt w Szpitalu Południowym. Trzaskowski przedstawia wyniki
Wśród problemów systemowych wskazał przede wszystkim sposób zatrudniania lekarzy kontraktowych. Jak przekazał, audyt wykazał dyżury trwające 48, 60 i 72 godziny bez przerwy, a rekord wyniósł 110 godzin, czyli niemal pięć dób. Jeden z lekarzy miał przepracować średnio ponad 400 godzin miesięcznie.
Według przedstawionych ustaleń funkcja koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego nie była ujęta w regulaminie organizacyjnym placówki, mimo że przez około półtora roku wypłacano za jej pełnienie wynagrodzenie. Audyt wskazał również, że stawka godzinowa wzrosła z 230 do 330 zł, a w dokumentacji nie odnaleziono uzasadnienia dla kolejnych podwyżek.
Kontrola wykazała także, że mimo obowiązującej umowy szpital rozpisał kolejny konkurs, w wyniku którego ten sam lekarz otrzymał nową umowę z wyższym wynagrodzeniem.
Audytorzy zwrócili również uwagę na odrębną umowę obejmującą część obowiązków pokrywających się z pracą wykonywaną podczas dyżurów, co - według przedstawionych ustaleń - mogło stwarzać ryzyko podwójnego wynagradzania za te same czynności.
Kontrolerzy wskazali również, że koordynator SOR miał dostęp do monitoringu szpitala, choć placówka nie prowadziła ewidencji osób korzystających z tego systemu. Jednocześnie, mimo funkcjonowania elektronicznego systemu rejestrującego wejścia i wyjścia personelu, przy rozliczaniu czasu pracy lekarzy opierano się przede wszystkim na grafikach i składanych oświadczeniach.
W audycie opisano także uchybienia dotyczące organizacji pracy oddziału. Jak przekazał Trzaskowski, w pojedynczych przypadkach dokumentacja nie potwierdzała obecności wymaganego lekarza systemu podczas dyżuru, a w dni robocze rejestracja SOR bywała obsadzona przez jedną osobę zamiast dwóch.
W badanym okresie Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył na placówkę kary o łącznej wartości blisko 1,3 mln zł, m.in. za zbyt długi czas oczekiwania karetek na przekazanie pacjentów.
Najpoważniejsze ustalenia audytu. Część spraw trafi do prokuratury
Najpoważniejsze nieprawidłowości - jak zaznaczył prezydent Warszawy - dotyczą spraw, którymi zajmuje się lub zajmie prokuratura. Audyt wykazał przypadki rozliczenia tych samych ośmiu godzin dyżuru jednocześnie na dwóch oddziałach, z wypłatą wynagrodzenia za oba dyżury.
Kontrolerzy odnotowali również przypadki wykonywania świadczeń w innej placówce w czasie, gdy ten sam lekarz miał opłacony dyżur w Szpitalu Południowym. Według ustaleń audytu posiadał on także uprawnienia umożliwiające zatwierdzanie własnych dokumentów rozliczeniowych oraz edytowanie grafików będących podstawą do wypłaty wynagrodzenia.
Trzaskowski poinformował, że po ujawnieniu sprawy lekarz złożył 33 korekty rachunków na kwotę przekraczającą pół miliona złotych. Podkreślił jednocześnie, że audyt opisuje wykryte nieprawidłowości, ale nie przesądza o odpowiedzialności karnej żadnej z osób. Jak zaznaczył, o ewentualnej winie rozstrzygną prokuratura i sąd.
Choć prezydent Warszawy nie powiedział tego wprost, szczegółowy opis działań jaki przedstawił wskazuje na Dawida Kacprzyka.
44 zalecenia dla Szpitala Południowego
Audyt zakończył się wydaniem 44 zaleceń, które - jak zapewnił Trzaskowski - są już wdrażane, a szpital będzie rozliczany z ich realizacji.
Prezydent Warszawy podkreślił, że głównym zadaniem nowego zarządu jest zapewnienie prawidłowego funkcjonowania placówki oraz odbudowa zaufania pacjentów. Jak zaznaczył, mimo wykrytych nieprawidłowości szpital przez cały czas udzielał świadczeń zdrowotnych mieszkańcom stolicy.
Wśród najważniejszych zaleceń Trzaskowski wymienił m.in. kontrolę czasu pracy lekarzy, odejście od rozliczania pracy wyłącznie na podstawie grafików i oświadczeń, uporządkowanie zasad zawierania umów oraz wzmocnienie bezpieczeństwa pacjentów. Zapowiedział także wprowadzenie nowych zasad dostępu do systemów informatycznych, przegląd wszystkich pomieszczeń oraz stały nadzór nad realizacją rekomendacji.
Afera w Szpitalu Południowym. Liczne nieprawidłowości w warszawskiej placówce
Audyt przeprowadzono po serii publikacji medialnych dotyczących działalności Szpitala Południowego. Opisywano w nich m.in. sposób funkcjonowania Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, wynagrodzenie jego koordynatora Dawida Kacprzyka, nieprawidłowości związane z prosektorium oraz wątpliwości dotyczące organizacji pracy placówki.
Po ujawnieniu sprawy władze Warszawy zleciły kompleksowy audyt szpitala. Raport trafił do prezydenta Rafała Trzaskowskiego w poniedziałek. Ratusz zapowiedział również kontrole szpitalnych oddziałów ratunkowych i prosektoriów w pozostałych miejskich placówkach.
Pacjenci VIP i działalność SOR-u
Najgłośniejszy wątek afery dotyczy Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Według medialnych ustaleń pacjenci wskazywani przez koordynatora SOR Dawida Kacprzyka mieli być przyjmowani poza obowiązującą kolejnością.
Wśród nich mieli znajdować się politycy i samorządowcy związani z Koalicją Obywatelską. W tym kontekście pojawiły się również informacje o specjalnie przygotowanym pomieszczeniu dla wybranych pacjentów - tzw. saloniku VIP.
Kontrowersje wywołały także zarobki Kacprzyka. Według medialnych ustaleń lekarz miał otrzymać około 1,6 mln zł w ciągu roku. Pytania dotyczyły również sposobu zawierania umów oraz rozliczania świadczeń.
Szpital Południowy. Błędy medyczne i zarzuty dotyczące dokumentacji
Jednym z sygnalistów był były ordynator chirurgii dr Emil Jędrzejewski. Publicznie mówił o przypadkach, w których - jego zdaniem - błędy organizacyjne i medyczne na SOR mogły przyczynić się do śmierci pacjentów. Wskazywał również na nieprawidłowości w prowadzeniu dokumentacji medycznej.
Sam Jędrzejewski stał się później przedmiotem odrębnego postępowania. Jak informował Narodowy Fundusz Zdrowia, kontrola wykazała nieprawidłowości dotyczące rozliczania świadczeń wykonywanych na kierowanym przez niego oddziale chirurgii. Według ustaleń Funduszu część zabiegów mogła zostać zakwalifikowana jako bardziej skomplikowane, niż wynikało z dokumentacji, co mogło skutkować wypłatą około 1,1 mln zł nienależnych środków.
Prosektorium w Szpitalu Południowym pod lupą. Kolejny wątek afery
Kolejna część sprawy dotyczyła prosektorium Szpitala Południowego. W medialnych publikacjach pojawiły się zarzuty dotyczące nieprawidłowości przy obsłudze rodzin zmarłych oraz działalności koordynatora prosektorium Artura Habowskiego.
Według ustaleń medialnych miał on promować usługi zakładu pogrzebowego powiązanego z jego wspólniczką, utrudniać rodzinom korzystanie z konkurencyjnych firm oraz wykorzystywać pomieszczenia prosektorium do działalności niezwiązanej z funkcjonowaniem szpitala.
W publikacjach pojawiły się również informacje o zdjęciach wykonanych podczas sekcji zwłok, które miały zostać opublikowane w mediach społecznościowych.
Dymisje, śledztwa i kontrole po ujawnieniu afery w Szpitalu Południowym
Po ujawnieniu sprawy Dawid Kacprzyk został zwolniony ze Szpitala Południowego. Zrezygnował także z mandatu radnego dzielnicy Ursus oraz członkostwa w Koalicji Obywatelskiej. Jak informowano wcześniej, lekarz skorygował 33 faktury i zwrócił szpitalowi 500 tys. zł.
Pracę stracił również Artur Habowski. Władze Warszawy odwołały zarząd Szpitala Południowego, a także dwie wiceprezydentki miasta odpowiedzialne za nadzór nad miejskimi szpitalami.
Sprawą zajmuje się również prokuratura. Prowadzone są dwa śledztwa dotyczące działalności SOR-u, odrębne postępowania związane z prosektorium oraz sprawa dotycząca rozliczeń na oddziale chirurgii po zawiadomieniu Narodowego Funduszu Zdrowia. Kontrole prowadzą także NFZ, Państwowa Inspekcja Pracy i inne instytucje.





















