Reklama

Reklama

Wpływy z najmu są niższe od ich zadłużenia

Co czwarty najemca lokalu komunalnego w Warszawie zalega z opłatami. Efekt? Wpływy z najmu do stołecznej kasy są niższe od ich zadłużenia - na koniec ubiegłego roku sięgnęły one 174 mln zł. To mniej niż wyniosło łączne zadłużenie ich lokatorów wobec miasta - na koniec grudnia 2009 r. to ok. 200 mln zł.

W czwartek stołeczni radni mają wysłuchać informacji prezydenta miasta na temat skutków wprowadzonej w ub.r. podwyżki czynszów w mieszkaniach komunalnych i sposobie wykorzystania przez miasto pochodzących z niej środków. O taki punkt porządku obrad wnioskował współrządzący w Warszawie z Platformą Obywatelską klub radnych Lewicy.

Reklama

Obecność na sesji rady miasta zapowiedzieli przedstawiciele Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów, którzy uważają, że mimo "licznych pism i spotkań problemy mieszkaniowe mieszkańców miasta są wciąż ignorowane". W przesłanym oświadczeniu zapowiedzieli też, że będą domagać się zwołania nadzwyczajnej sesji Rady Warszawy "w celu odbycia poważnej debaty nad tragiczną sytuacją mieszkaniową w mieście i sposobami jej zmiany".

Lokatorzy mieszkań komunalnych często pojawiają się na sesjach stołecznej rady, protestując przeciw podwyżkom czynszów. W październiku 2008 r. warszawscy radni zdecydowali, że podstawowa stawka czynszu w mieszkaniach komunalnych w stolicy będzie od stycznia 2009 r. wynosić 6 zł za metr kwadratowy, a nie - jak uprzednio - ok. 2 zł. Taka stawka obowiązuje w strefie miejskiej, czyli w centralnych dzielnicach miasta. Poza nią wyznaczone zostały jeszcze dwie - centralna (w ścisłym centrum miasta) i peryferyjna. W strefie centralnej bazowa stawka czynszu wynosi 6,60 zł, a w peryferyjnej - 5,40 zł. Stawki te to maksymalny poziom czynszu, jaki lokator może zapłacić za metr kwadratowy mieszkania.

Wraz z podwyżką stawki czynszu wprowadzone zostały ulgi dla najemców o niskich dochodach; mogą one wynieść od 20 do 60 proc. naliczonej stawki. Wysokość czynszu może zostać dodatkowo zmniejszona ze względu na niski standard lokalu - brak toalety czy bieżącej wody. Po zsumowaniu wszystkich przysługujących ulg stawka czynszu może wynieść nawet 1,20 zł za m kw., czyli tyle, ile wynosi w lokalu socjalnym. Najemca może też starać się o dodatek mieszkaniowy.

Choć lokatorzy mieszkań komunalnych wielokrotnie protestowali przeciw zbyt radykalnej - w ich ocenie - podwyżce czynszu, z ulgi z tytułu niskich dochodów skorzystało zaledwie 9 proc. z nich. W ocenie ratusza może to świadczyć o tym, że lokatorzy nie są tak ubodzy, jak twierdzą. Oni sami podkreślają jednak, że o ulgi mogą starać się jedynie najemcy niezalegający z żadnymi z opłatami, a ci stanowią znaczny ich odsetek. Ci, którzy są winni pieniądze, przed uzyskaniem ulgi muszą podpisać z miastem umowę dotyczącą spłaty zadłużenia.

Wbrew obiegowym opiniom, maksymalna stawka czynszu w stolicy (6,60 zł/m kw.) nie jest najwyższa w kraju. W Krakowie od połowy 2008 r. wynosi ona 7,87 zł/m kw. Porównywalne do tych w Warszawie stawki obowiązują w innych dużych miastach. We Wrocławiu stawka bazowa czynszu wynosi 5,33 zł/m kw.; tak, jak w stolicy może ona być obniżona lokatorom mieszkań w złym stanie technicznym, ale też podwyższona - np. o 15 proc. więcej płacą lokatorzy mieszkający w mieszkaniach o powierzchni powyżej 80 m kw., a 10 proc. więcej - mieszkający powyżej parteru w budynkach z windą.

Maksymalna stawka czynszu w Gdańsku to 6,50 zł za m kw. i obowiązuje w nowych budynkach. To miasto zostało podzielone na cztery strefy zamieszkania, obowiązują w nich różne stawki czynszu - najniższa to 4,08 zł/m kw. Od 2011 r. obowiązywać ma jednak jednolita stawka - w całym mieście wyniesie ona 10,20 zł/m kw. Jednocześnie, do 2014 r. miasto chce sprzedać połowę mieszkań (ok. 15 tys.) ich najemcom za 10 proc. wartości. Dzięki zmniejszeniu liczby lokali, wzrosnąć mają nakłady na remonty tych, które pozostaną w zasobie miasta.

Gdańsk zdecydował się na ten krok, bo ponad 90 proc. lokali komunalnych znajduje się w budynkach wybudowanych przed 1945 r. i jest w złym stanie technicznym. Koszty ich remontów zostały oszacowane na 635 mln zł, tymczasem w najbliższych latach miasto przeznaczyć na ten cel 52 mln zł. Za sprzedażą mieszkań komunalnych ich obecnym najemcom (także po cenach niższych od rynkowych) opowiedziała się też większość warszawiaków ankietowanych w prowadzonym przez ratusz badaniu opinii publicznej pt. "Barometr Warszawski" z końca ub.r.

Większość budynków należących do zasobu mieszkaniowego Warszawy została - tak jak w Gdańsku - wybudowana przed II wojną światową. Większość z nich wymaga poprawy stanu sanitarnego przez doposażenie lub wymianę instalacji i kapitalny remont. Oszacowane przez dzielnice nakłady na remont miejskich budynków i pojedynczych lokali (te w większości są w budynkach wspólnot mieszkaniowych) oszacowano do końca 2012 r. na ponad 1,3 mld zł.

Na pokrycie tych wydatków, zgodnie z "Wieloletnim programem...", miasto ma przeznaczać m.in. dochody z czynszów za mieszkania komunalne. Jak powiedziała Kinga Ciesielska z wydziału prasowego stołecznego ratusza, ubiegłoroczna podwyżka czynszów przyniosła miastu o 60 mln zł wyższe wpływy w porównaniu do lat poprzednich - w sumie 174 mln zł. Podkreśliła jednak, że na remonty zasobu komunalnego (jest w nim niecałe 100 tys. mieszkań) miasto przeznacza także inne środki - w ub. roku dodatkowo wydano na ten cel ok. 100 mln zł.

Według zapisów "Wieloletniego programu...", także w tym roku czynsz w lokalach komunalnych powinien wzrosnąć. Stawka bazowa czynszu ma być podwyższana raz w roku, co najmniej o średnioroczny wskaźnik inflacji w poprzednim roku kalendarzowym (na koniec grudnia 2009 r. wyniósł on 3,5 proc.). Podwyżka nie może być jednak większa niż 10 proc. dotychczasowej stawki.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje