Reklama

Reklama

Wołomin: 13 oskarżonych w sprawie korupcji w starostwie

Akt oskarżenia w sprawie korupcji w Starostwie Powiatowym w Wołominie i tamtejszym inspektoracie nadzoru budowlanego objął 13 osób. Urzędnicy mieli przyjmować łapówki w zamian za załatwienie spraw, które należały do ich obowiązków. Do przestępstw miało dochodzić w latach 2017-2020.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie prok. Katarzyna Skrzeczkowska poinformowała w środę, że do Sądu Rejonowego w Wołominie został skierowany akt oskarżenia w sprawie dotyczącej urzędniczej korupcji.

- Aktem oskarżenia objęto 13 osób, w tym czterech urzędników z Wydziału Budownictwa Starostwa i Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Wołominie, którym zarzucono popełnienie łącznie 33 czynów, w tym łapownictwa czynnego oraz biernego, powoływania się na wpływy w urzędzie i przyjmowanie pieniędzy w zamian za załatwienie spraw urzędowych - podała prokuratura.

Reklama

"Bezproblemowe załatwienie spraw"

W toku śledztwa ustalono, że urzędnicy przyjmowali korzyści majątkowe w związku ze sprawowaną przez siebie funkcją m.in. za "bezproblemowe załatwienie spraw" leżących w ich kompetencjach, przyspieszenie załatwienia takich spraw jak wydanie pozwolenia na budowę czy zgody na użytkowanie budynków.

- Z uwagi na duże opóźnienia w załatwianiu spraw w wołomińskim PINB oraz szczególną skrupulatność urzędników tego urzędu, wręczenie korzyści majątkowej znacząco ułatwiało i przyspieszało załatwienie takiej sprawy. W proceder korupcyjny oprócz urzędników starostwa były zaangażowane osoby prywatne oraz firmy prowadzące działalność deweloperską mające inwestycje budowlane zlokalizowane na terenie powiatu wołomińskiego. Proceder ten trwał od stycznia 2017 r. do lutego 2020 r. Kwota korzyści majątkowych jaką przyjął jeden z urzędników wynosi ponad 60 tys. zł - podała prok. Skrzeczkowska.

Dziewięciu podejrzanych przyznało się do popełnienia zarzucanych im czynów. Złożyli oni wnioski o wydanie wyroku skazującego bez przeprowadzania rozprawy i wymierzenie uzgodnionych z prokuratorem kar. Ostateczną decyzję w ich sprawie podejmie sąd. Za czyny korupcyjne wymienione w zarzutach grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Śledztwo w tej sprawie pod nadzorem prokuratury prowadziło Centralne Biuro Antykorupcyjne.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje