Reklama

Reklama

Warszawa: Właściciel pubu zaatakował policjanta gazem

Policjanci zatrzymali właściciela jednego z lokali przy ul. Parkingowej w Warszawie. Chodziło o sprzedaż alkoholu bez koncesji. W trakcie interwencji właściciel pubu zaatakował jednego z policjantów gazem.

- Policjanci z KRP Warszawa I zatrzymali właściciela jednego z lokali na terenie Śródmieścia. W trakcie interwencji, związanej z podejrzeniem sprzedaży alkoholu bez wymaganej koncesji, jeden z policjantów został zaatakowany przez mężczyznę gazem - wyjaśnił podinsp. Robert Szumiata z Komendy Rejonowej Policji Warszawa I (Śródmieście).

Policjant dodał, że agresor został obezwładniony przez funkcjonariuszy. Podkreślił, że w trakcie przeszukania lokalu policjanci zabezpieczyli 122 beczki oraz 93 butelki alkoholu. Jeszcze w czwartek będą prowadzone dalsze czynności z udziałem prokuratora.

Reklama

Wideo z interwencji trafiło do sieci

W środę wieczorem na profilu pubu zamieszczono film pokazujący interwencję policji. Widać na nim, jak funkcjonariusze obezwładniają właściciele klubu.

Żona właściciela umieściła natomiast na portalu społecznościowym wpis: "Niech świat zobaczy, jak narasta agresja policji, niech zobaczą, jak gazowany jest leżący, niech zobaczą, jak fabrykowane są oskarżenia i traktowany jest Obywatel RP".

Pub działał mimo zakazu

Pub przy ul. Parkingowej działał mimo nakazu zaprzestania działalności wydanej przez sanepid. W ubiegły czwartek wieczorem funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej, policji i pracownicy sanepidu przeprowadzili interwencję. Akcja służb w lokalu trwała od godz. 18 do 21. Policjanci wylegitymowali wszystkich przebywających w lokalu włącznie z obsługą - razem 53 osoby.

Funkcjonariusze podczas tamtej interwencji w lokalu zabezpieczyli alkohol nisko- i wysokoprocentowy w związku z tym, że właściciel nie miał odpowiedniego zezwolenia na handel.

Koniec działalności

Państwowa powiatowa inspektor sanitarna w Warszawie Jadwiga Mędelewska poinformowała, że kontrola zakończyła się sporządzeniem protokołu i wręczeniem przedsiębiorcy decyzji nakazującej zaprzestania działalności, polegającej na gromadzeniu osób w przestrzeni zamkniętej. - Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności ze względu na ochronę zdrowia i życia ludzkiego - wskazała Mędelewska.

Jednocześnie - jak zaznaczyła - sanepid w Warszawie nie nakładał na przedsiębiorcę grzywien w drodze mandatów karnych. Dodała przy tym, że na okoliczność decyzji, którą warszawski sanepid nałożył na pub 1 lutego, a która nakazywała m.in. zaprzestania serwowania napojów i przekąsek na miejscu, obecnie toczy się postępowanie.

Tylko piwo na wynos

Właściciel pubu, mówiąc o powodach swoich działań, tłumaczył, że w trzecim kwartale 2019 roku miał 3,7 mln zł przychodów, a w trzecim kwartale 2020 roku - 425 tys. zł. Jak wyliczał, to 87-proc. spadek przy kosztach na tym samym poziomie.

Rzecznik prasowy dzielnicy Śródmieście Jakub Leduchowski wyjaśnił, że pod koniec ubiegłego roku właściciel pubu przesłał do Urzędu Dzielnicy Śródmieście m.st. Warszawy informację o zakończeniu z dniem 24 października 2020 r. sprzedaży napojów alkoholowych w tym lokalu - w związku z wystąpieniem pandemii koronawirusa i wprowadzonymi rządowymi obostrzeniami.

"Zgodnie z przesłaną informacją bar miał zostać zamknięty do końca stycznia 2021 r. W związku z otrzymanym zgłoszeniem Urząd Dzielnicy Śródmieście m.st. Warszawy uchylił zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych w tej lokalizacji. Decyzje uchylające uzyskały prawomocność 4 lutego 2021 r. Do tego czasu w lokalu miało być sprzedawane na wynos jedynie piwo - na mocy osobnego zezwolenia" - napisał Leduchowski.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje