Reklama

Reklama

Warszawa: Spór o stadion "Skry". Rafał Trzaskowski i ratusz odpowiadają premierowi

"Pan premier chyba nie ma wszystkich informacji, które powinien mieć" - powiedział w Lublinie prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, odnosząc się do sprawy popadającego w ruinę stadionu "Skry". "Jeżeli pan premier deklaruje pomoc, proszę przekonać prezesa Kaliszewskiego, aby nie kontynuował sporów w sądzie, ale po prostu wydał nam tę nieruchomość" - oznajmiła z kolei wiceprezydent miasta. Jak podkreślają oboje, miasto nie ma kluczy do tego obiektu.

Premier Mateusz Morawiecki zwrócił się we wtorek, 23 czerwca, do władz Warszawy o przekazania stołecznego stadionu "Skry". Jak mówił, rząd chce na 100-lecie obiektu wykonać jego remont "za prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego". Szef rządu ocenił, że nieczynny obiekt Skry, to "stadion widmo" i "symbol nieudolności" oraz "niespełnionych obietnic" Trzaskowskiego. Kandydatowi KO na prezydenta zarzucił "lenistwo, nieudolność i kłamstwo".

"Pan premier chyba nie ma wszystkich informacji"

Reklama

Odnosząc się do tej kwestii na briefingu prasowym w Lublinie, Trzaskowski powiedział, że szef rządu nie jest dobrze poinformowany w tej sprawie. "Pan premier chyba nie ma wszystkich informacji, które powinien mieć, bo powinien świetnie wiedzieć, że sprawa ze 'Skrą' jest jeszcze w sądzie i niestety my nie odzyskaliśmy jeszcze kluczy do obiektu, tak żebyśmy mogli w ogóle zacząć inwestować na 'Skrze'" - powiedział prezydent Warszawy.

Kandydat KO na prezydenta uznał też za "dosyć dziwne" to, że PiS próbuje rozliczać go z obietnic kampanijnych po półtora roku urzędowania, podczas gdy - jak mówił - "pan prezydent Andrzej Duda nagle stwierdził, że jego obietnice były rozpisane na 10 lat". 

"Natomiast ja pamiętam obietnice rządu choćby wybudowania hali widowiskowo-sportowej koło Stadionu Narodowego i jeżeli rzeczywiście pan premier chce się wywiązywać z obietnic i inwestować w sport, to oczekiwałbym, że wypełni tę obietnicę" - dodał Trzaskowski.

Przypomnijmy, że stadion RKS Skra to nieczynny piłkarsko-lekkoatletyczny stadion klubu Skra Warszawa, który znajduje się w dzielnicy Ochota.

Głos rzeczniczki ratusza

Również rzeczniczka rządu stołecznego ratusza Karolina Gałecka poinformowała, że obecnie jedyną okolicznością powstrzymującą m.st. Warszawa przed rozpoczęciem kolejnego, realizacyjnego, etapu modernizacji stadionu "Skry" jest brak dobrowolnego wydania nieruchomości przez Krzysztofa Kaliszewskiego reprezentującego stowarzyszenie RKS SKRA. Dodała, że miasto czeka na zakończenie procesu sądowego wszczętego z wniosku m.st. Warszawy przeciwko RKS SKRA o wydanie obiektu "Skry". Ratusz czeka na termin rozprawy apelacyjnej.

Przypomniała, że plan modernizacji "Skry" zakłada modernizację stadionu treningowego wraz z zapleczem, budowę strefy rekreacyjno-sportowej, łączącej Pole Mokotowskie z terenami "Skry" oraz ogólne zagospodarowanie całej nieruchomości przygotowujące ją do bezpiecznego i zgodnego z przeznaczaniem korzystania oraz do dalszych prac inwestycyjnych.

Apel wiceprezydent miasta

"Panie premierze, proszę przekonać prezesa Kaliszewskiego, aby nie kontynuował sporów w sądzie, ale po prostu wydał nam obiekt 'Skry'" - oświadczyła wiceprezydent miasta Renata Kaznowska, odnosząc do deklaracji Mateusza Morawieckiego, że rząd może wykonać remont "Skry" za miasto. Jak dodała, będzie to wystarczająca pomoc, jakiej dzisiaj Warszawa od niego oczekuje.

Kaznowska przypomniała, że miasto przeprowadziło konkurs architektoniczno-urbanistyczny, wybrało koncepcję modernizacji ośrodka wraz z Polskim Związkiem Lekkiej Atletyki, a także zabezpieczyło środki finansowe na pierwszy etap modernizacji. "W ramach pierwszego etapu mamy wybudować boiska treningowe, zaplecze szatniowe i strefę rzutów. Mamy przede wszystkim połączyć 'Skrę' z Polami Mokotowskimi" - mówiła. "To bardzo duży zakres inwestycji, na który posiadamy środki" - poinformowała.

Jednak jak zauważyła, miasto nie zrobiło tego do tej pory, ponieważ nie udało się odzyskać nieruchomości. "Nie odzyskaliśmy nieruchomości, ponieważ prezes Kaliszewski wykorzystuje wszystkie fortele prawne, aby przedłużyć ten proces" - wskazała Kaznowska.

"Nawet dziecko w przedszkolu wie..."

Wiceprezydent stolicy mówiła też o tym, że nie wierzy w deklaracje premiera, ponieważ - jak stwierdziła - "nawet dziecko w przedszkolu wie, że nie da się takiego obiektu sportowego wybudować w kilkanaście miesięcy". "Jesteśmy na etapie koncepcji" - podkreśliła, dodając, że potrzebne są m.in. projekty budowalne, wykonawcze, a także przetarg.

Kaznowska skierowała jednocześnie do premiera prośbę. "Jeżeli pan premier deklaruje pomoc, proszę przekonać prezesa Kaliszewskiego, aby nie kontynuował sporów w sądzie, ale po prostu wydał nam tę nieruchomość" - powiedziała. "Pracę możemy rozpocząć choćby za tydzień" - zadeklarowała.

"Panie premierze, jeżeli pan tego nie wie, to proszę zapytać Ministerstwo Sportu: Krzysztof Kaliszewski zasiadał w Społecznej Radzie Sportu za czasów ministra Bańki" - przypomniała przy tym Kaznowska. "Myślę, że da się go przekonać do tego, aby oddał ten ośrodek" - oceniła. Jak dodała, jeśli mu się to uda, to będzie wystarczająca pomoc jakiej m.st. Warszawa od niego oczekuje.

Tomczyk: PiS był przeciwko dotacjom na remont

We wtorek do sprawy odniósł się również szef sztabu wyborczego kandydata KO na prezydenta Cezary Tomczyk (KO), który przypomniał, że teren Skry nie należy obecnie do miasta. Zarzucił przy tym Prawu i Sprawiedliwości, że w latach 2016 i 2017 głosowało przeciwko poprawkom KO, które przyznawały dotację na remont stadionu "Skry".

Historia stadionu

Nieczynny obecnie stadion lekkoatletyczny Skra Warszawa zbudowany został w latach 1948-53. Przez wiele lat odbywały się tam znaczące imprezy lekkoatletyczne z udziałem m.in. Ireny Szewińskiej czy Bronisława Malinowskiego, a nawet koncerty, jak np. koncert zespołu Boney M w 1979 r. Tereny wokół stadionu były też miejscem słynnego - zwłaszcza w latach 80. - bazaru.

Po 1990 r. stadion wraz z sąsiadującym z nim kompleksem basenów zaczął popadać w ruinę w związku z długami klubu. W 2008 r. w mediach pojawiła się informacja o projekcie "Park Światła" irlandzkiej firmy deweloperskiej Global Partners, użytkującej ten teren. Ostatecznie budowa "Parku Światła" nie doszła do skutku. Irlandzki inwestor wraz z klubem wystąpili do miasta o przedłużenie umowy użytkowania wieczystego gruntu o 99 lat, a po odmowie uzasadnionej brakiem dbałości o nieruchomość i doprowadzeniem stadionu i basenów do ruiny sprawa trafiła do sądu.

W styczniu 2014 roku sąd rozstrzygnął spór na korzyść miasta, a Sąd Najwyższy w listopadzie 2015 r. oddalił kasację inwestora i klubu. Mimo to prezes RKS "Skra" Krzysztof Kaliszewski odmawiał wydania stadionu miastu. M.st. Warszawa na początku października 2018 r. złożyło pozew do Sądu Okręgowego o wydanie nieruchomości przy ul. Wawelskiej.

Władze klubu tłumaczyły, że inwestują w stadion, a m.in. za pieniądze z reklamy dokonano wymiany nawierzchni tartanowej na stadionie i ustawiono krzesełka na trybunach. Jednak ze względu na zły stan techniczny obiektu w październiku 2019 r. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wydał decyzję nakładającą na RKS "Skra" obowiązek natychmiastowego jego zamknięcia.

Wyłoniono już zwycięski projekt modernizacji stadionu "Skry". Warszawa ma przeznaczyć na niego 25 milionów zł. Zgodnie z nim, proces odbudowy miałby być realizowany w dwóch etapach - w pierwszej kolejności odbudowa dotyczyłaby stadionu lekkoatletycznego, później nastąpiłaby modernizacja stadionu głównego.

W kampanii samorządowej 2018 roku prezes RKS "Skra" Krzysztof Kaliszewski pojawił się na wspólnej konferencji prasowej z kandydatem PiS na prezydenta Warszawy Patrykiem Jakim i ówczesnym ministrem sportu i turystyki Witoldem Bańką. Wspólnie zapowiadali odbudowę stadionu. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy