Reklama

Reklama

Warszawa: Rafał Trzaskowski zdecydował o kontroli w Schronisku "Na Paluchu"

W związku z informacjami o sytuacji w Schronisku "Na Paluchu" prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podjął decyzję o przeprowadzeniu niezwłocznej kontroli w placówce. Jeżeli wykaże ona nieprawidłowości w zarządzaniu schroniskiem, wobec odpowiedzialnych zostaną wyciągnięte odpowiednie konsekwencje - przekazał w oświadczeniu stołeczny ratusz.

W stołecznym schronisku trwa konflikt pomiędzy wolontariuszami a dyrekcją schroniska. Wprawdzie od poniedziałku 26 lipca, po wspólnych uzgodnieniach powrócił nabór do wolontariatu, jednak to nie koniec problemów. Pilnego remontu wymaga duża część obiektu. Miasto deklaruje wsparcie, a Rada Warszawy może zająć się tą kwestią jeszcze w sierpniu.

Kwestią sporną są także opracowane przez władze schroniska nowe zasady adopcji, które budzą niepokój wolontariuszy i zaangażowanych w sprawę stołecznych radnych Koalicji Obywatelskiej.

"Najważniejsi są podopieczni"

O problemach "Palucha", m.in. o konflikcie z dyrekcją wokół zasad funkcjonowania schroniska i warunków, w jakich przebywa duża część psów i kotów, od wielu tygodni alarmują tamtejsi wolontariusze.

Reklama

W ostatni piątek odbyło się - z inicjatywy wolontariuszy i radnych KO - spotkanie z udziałem dyrektora "Palucha" Henryka Strzelczyka oraz dyrektor miejskiego Biura Ochrony Środowiska Patrycji Stawiarz. To tam - jak relacjonuje radny Tomasz Sybilski - udało się osiągnąć porozumienie, którego skutkiem jest decyzja o przywróceniu od poniedziałku naboru do wolontariatu w schronisku.

Jak pisze w oświadczeniu stołeczny ratusz, "władze Warszawy podkreślają, że najważniejsze jest dla nich bezpieczeństwo i komfort życia podopiecznych Schroniska 'Na Paluchu', dlatego stolica robi wszystko, aby troska o zwierzęta w placówce stała na najwyższym poziomie".

Zaznacza też, że miasto przeprowadza inwestycje, które mają na celu modernizację placówki m.in. budowę nowej lecznicy geriatrycznej, nowego budynku administracyjnego, przebudowę kociarni oraz adaptację istniejącego budynku administracyjnego do potrzeb schroniska. Prace mają zakończyć się w 2023 r.

"Nie liczymy już na miasto"

Nieco inaczej przedstawiają sprawę wolontariusze, którzy zamieścili na profilu facebookowym zdjęcie starej kuchni, gdzie zgodnie z planem miała być salka rehabilitacyjna. Opatrzyli je komentarzem. "Rok temu projekt sali rehabilitacyjnej dla zwierząt zdobył najwięcej głosów w budżecie partycypacyjnym w całej Warszawie. I co? I nic. Mamy za sobą już kolejną edycję głosowania a na Paluchu: piękna zapowiedź, że kiedyś powstanie na stronie internetowej schroniska". Przypominają też pismo dyrektor koordynator Justyny Glusman, w którym zapowiada, że sala ruszy początkiem III kwartału. Czyli w okolicy 1 lipca. "Komentarz zostawiamy Wam - warszawiakom. Nie liczymy już na Miasto Stołeczne Warszawa w tej kwestii" - napisali wolontariusze.

W związku z konfliktem stołeczny ratusz zapowiedział kontrolę w schronisku. "Codzienna troska o podopiecznych schroniska oraz sprawna realizacja planowanych inwestycji to poważne wyzwania, które wymagają odpowiedniego zarządzania, a także dialogu ze wszystkimi środowiskami, którym leży na sercu dobro placówki, w szczególności z wolontariuszami" - napisano w oświadczeniu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje