Reklama

Reklama

Warszawa: Mokre szmaty w oknach szpitala zamiast klimatyzacji

​W warszawskim szpitalu psychiatrycznym przy Sobieskiego zamontowano nowe okna. Niestety, nie mają niezbędnych w takim miejscu krat, więc... nie można ich otwierać.

​W warszawskim szpitalu psychiatrycznym przy Sobieskiego zamontowano nowe okna. Niestety, nie mają niezbędnych w takim miejscu krat, więc... nie można ich otwierać.

Okna mogą być najwyżej uchylone, a pacjentów przed upałami chronią szmaty i mokre prześcieradła.

- Remont został tak zaprojektowany i poprowadzony, że nie odbyły się żadne konsultacje, jakie okna powinny być na oddziałach psychiatrycznych, czy powinny się otwierać. Wieszamy w tych oknach mokre prześcieradła, zasłony, firanki. W środku jest potwornie duszno i gorąco - mówi w rozmowie z TVN Warszawa dr Kama Pierzgalska, psychiatra.

Reklama

Reklama

Reklama