Reklama

Reklama

Warszawa: Mieszkania zastępcze to "nory"?

Lokale zastępcze przeznaczone dla rodzin z remontowanego bloku komunalnego na warszawskiej Woli budzą kontrowersje. Internauci spierają się o stan mieszkań.

Z powodu złego stanu technicznego bloku komunalnego przy ulicy Piaskowej 9 na warszawskiej Woli, konieczny był natychmiastowy remont budynku. W konsekwencji mieszkające tam rodziny będą musiały się wyprowadzić na czas odnawiania budynku.

Pod koniec zeszłego tygodnia burmistrz Woli Krzysztof Strzałkowski zaprezentował na Facebooku zdjęcia lokali zastępczych.

"Pierwsi mieszkańcy z Piaskowej 9 otrzymali przydziały na lokale zamienne na czas remontu. Zdaję sobie sprawę, że nic nie zastąpi starego mieszkania. Proszę jednak o sprawiedliwy osąd. Poniżej kolejny lokal przeznaczony na rok dla czteroosobowej rodziny. Wart kilkaset tysięcy zł" - skomentował.

Reklama

Opublikowane zdjęcia wywołały żywą dyskusję w internecie. O ile część komentujących uważa, że mieszkania są w co najmniej dobrym stanie, to inni mają odmienne zdanie i krytykują jakość. Dodatkowo, burmistrzowi Strzałkowskiemu zarzuca się, że złamał obietnicę. Lokale zastępcze mają bowiem mniejszy metraż, niż mieszkania w bloku przy Piaskowej 9. Jak czytamy, czasami nawet o 10 metrów kwadratowych.

Do zarzutów odniósł się Strzałkowski. 

"Pojawiają się głosy, że lokale zamienne, które wskazujemy mieszkańcom zagrożonego bloku przy ul. Piaskowej 9 to 'rudery' i 'nory'. Chciałbym podkreślić, że każdy lokal jest świeżo po remoncie i jest gotowy do zamieszkania. Przypominam, że lokale zamienne są przydzielane na czas remontu budynku przy ul. Piaskowej 9. Tylko od najemcy zależy czy pozostanie w lokalu zamiennym na stałe, czy też wróci na ul. Piaskową po zakończonym remoncie" - skomentował burmistrz, publikując kolejne zdjęcia lokali zastępczych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje