Reklama

Reklama

Warszawa: Lekarze nadziei niosą pomoc bezdomnym

Brak ubezpieczenia zdrowotnego nie jest przeszkodą, nie ma też zapisów na odległe terminy. W przychodni Lekarzy Nadziei na warszawskiej Woli przyjmowani są pacjenci bezdomni, z różnymi chorobami.

W ostatnich dniach najwięcej jest przeziębień. Pacjentów przyjmuje pulmonolog doktor Monika Madalińska, w asyście studenta medycyny. Jak podkreśla, jest ich wielu i wszyscy przychodzący wymagają leczenia, a nie są ubezpieczeni. Tu przyjmowani są bez pytania o prawo do bezpłatnej opieki. Od lekarza dostają także podstawowe lekarstwa.

Doktor Madalińska podkreśla że przeziębienia są obecnie najpowszechniejsze, ale zdarzają się też znacznie poważniejsze stany. Wśród pacjentów są chorzy z podejrzeniem zapalenia płuc, niewydolnością krążenia, czy z urazami - wówczas jest wzywane pogotowie.

Reklama

Lekarka zaznacza, że pośród osób bezdomnych są też ludzie z podejrzeniem gruźlicy, takich przypadków jest kilka do kilkunastu rocznie. Pacjenci z podejrzeniem choroby płuc są kierowani na szczegółową diagnostykę, a w przypadku potwierdzenia gruźlicy otrzymują specjalistyczne leczenie w szpitalu w Otwocku.

Jak podkreśla doktor Madalińska, walkę z gruźlicą można wesprzeć, finansując badania rentgenowskie dla osób z podejrzeniem tej choroby. Koszt jednego badania to około 50 złotych.

Informacje o działalności przychodni Stowarzyszenia Lekarze Nadziei można znaleźć na stronie internetowej www.lekarzenadziei.waw.pl.

Zima jest szczególnie niebezpieczna dla bezdomnych. Tylko minionej dobry 8 osób zmarło z powodu mrozów. Ponadto 2 osoby zatruły się czadem - tak wynika z danych Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.
Od listopada z powodu wychłodzenia zmarło w Polsce już 58 osób.

W mroźne dni należy zwracać uwagę na osoby, które mogą potrzebować pomocy. Widząc osoby bezdomne, starsze czy chore, które przebywają na zewnątrz, warto zawiadomić służby ratownicze, policję lub straż miejską.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy