Reklama

Reklama

W Radomiu będzie lotnisko

Eksperci twierdzą, że Polski nie stać na kolejne lotniska, ale te są wciąż budowane. W najbliższych miesiącach ma ruszyć port w Radomiu. Władze samorządowe, które go budują, bronią sensu inwestycji.

Ze studium, które wykonano na zlecenie marszałka Mazowsza wynika, że wystarczy dekada, by radomski port obsługiwał około dwóch milionów pasażerów . Dlatego zdaniem Tomasza Siwaka, prezesa spółki Port Lotniczy "Radom" inwestycja nie jest tylko i wyłącznie kwestią ambicji, ale przede wszystkim potrzeb.

Reklama

Jak przekonuje zainteresowanie przedsięwzięciem jest coraz większe. Lotnisko wizytowali już przedstawiciele trzech najbardziej liczących się w Europie przewoźników.

W sens i powodzenie projektu wierzy prezydent miasta Andrzej Kosztowniak. Swój optymizm opiera na zapisach master planu. Dotąd samorząd przeznaczył na inwestycję niespełna 50 milionów złotych. Obecnie dobiega końca budowa terminala. Gotowa jest droga dojazdowa do lotniska. Port otrzymał już docelowy kod RDO, przydzielony przez Międzynarodowe Zrzeszenie przewoźników Powietrznych. Używa się go m.in. podczas odprawy pasażerów oraz bagażu.

Radomskie lotnisko będzie czternastym w Polsce. Przed nim otworzono port w Świdniku, po nim, jeśli nie napotka kolejnych trudności - Gdynia.

"Mamy w Polsce za dużo lotnisk"

- Nie marnujmy pieniędzy na budowę kolejnych regionalnych lotnisk, które będą przynosiły tylko straty - apeluje Jacek Krawczyk wiceprzewodniczący Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego.

W Polsce niespełna rok temu oddano nowe lotnisko w podlubelskim Świdniku. Wkrótce ma zacząć działać port w Radomiu oraz przedłużają się prace na lotnisku w Gdyni. Tę ostatnią inwestycję wzięła "pod lupę" Bruksela. Komisja Europejska od kilku miesięcy sprawdza czy jest sens wspierania budowy, skoro w odległości 25 kilometrów działa port w Gdańsku.

Jacek Krawczyk przekonuje, że dla lokalnych polityków zapowiedź budowy lotniska była ważną obietnicą wyborczą. Były szef rady nadzorczej LOT - u twierdzi, że do tej pory wygrywały regionalne ambicje, a nie rachunek ekonomiczny. - Chodzi o racjonalność wydawania środków publicznych. Te dwa nieszczęsne lotniska w Lublinie i Radomiu stosunkowo niedaleko oddalone od Warszawy, nie mają szans na rentowność - podkreśla Jacek Krawczyk.

Eksperci lotniczy szacują, że lotnisko by było w stanie na siebie zarobić musi obsłużyć przynajmniej milion pasażerów. Jacek Krawczyk przypomina, że Bruksela przygotowuje nowe przepisy,które zmierzają do tego, by trudniej było uzyskać zgodę i fundusze na budowę nowego lotniska. Dlatego zdaniem eksperta Polska powinna postawić na rozbudowę dróg i kolei łączących regiony z kilkoma dużymi lotniskami.

Problem finansowania portów jest też w wielu innych krajach UE. Dwa lata temu na 48 hiszpańskich lotnisk tylko 11 przyniosło zysk.

W Polsce jest 13 portów lotniczych wykorzystywanych dla ruchu pasażerskiego. Władze lotnisk w Modlinie, Lublinie, Bydgoszczy, Szczecinie, Łodzi i Rzeszowie muszą ciągle dopłacać.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama