Tragiczny finał pożaru w Pruszkowie. "Mimo 40-minutowej reanimacji"
Jedna osoba zginęła, a trzy zostały ewakuowane z pożaru budynku jednorodzinnego w Pruszkowie - przekazał Interii mł. kpt. Michał Składanowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pruszkowie. Jak ustaliła straż, paliło się łóżko. Mimo podjętej reanimacji życia około 40-letniego mężczyzny nie udało się uratować.

W skrócie
- W pożarze domu jednorodzinnego w Pruszkowie zginął około 40-letni mężczyzna.
- Cztery osoby opuściły budynek, jedna z nich została wyniesiona przez pozostałe.
- Ogień pojawił się w jednym z pomieszczeń, a przyczyna pożaru jest jeszcze nieznana.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Jak dowiedziała się Interia, zgłoszenie o pożarze domu jednorodzinnego wpłynęło do PSP w Pruszkowie w poniedziałek o godz. 10:15. Ogień pojawił się przy ul. Brzozowej 6 w Pruszkowie (woj. mazowieckie).
- Na miejsce zadysponowano cztery zastępy (…) Ustalono, iż pali się łóżko w jednym z pomieszczeń - przekazał mł. kpt. Michał Składanowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pruszkowie.
Pruszków. Pożar budynku jednorodzinnego. Nie żyje około 40-letni mężczyzna
Jak dodał strażak, przed przyjazdem służb budynek zdołały opuścić cztery osoby, z czego jedna została wyniesiona przez pozostałe trzy.
- Był to mężczyzna w wieku około 40 lat, u którego przeprowadzono reanimację. Trwała ona około 40 minut, po czym stwierdzono zgon - powiedział oficer prasowy.
Czynności na miejscu zdarzenia zostały zakończone. W okolicy budynku nie występują utrudnienia w ruchu. Przyczyna pożaru jest na ten moment nieznana.
Jerzwał. Nie żyje strażak. Zmarł w drodze na akcję
To kolejny pożar, o jakim informowaliśmy w ostatnich dniach. W sobotę tragicznie zakończyła się interwencja straży pożarnej zadysponowanej do pożaru w Siemianach (pow. iławski). Paliła się tam przydomowa altanka.
Do wozu bojowego z OSP w Jerzwałdzie weszło łącznie sześciu druhów. Za kierownicą zasiadł Edward Smagała - doświadczony strażak, pełniący funkcję prezesa jednostki. Nagle mężczyzna zasłabł i osunął się.
Mimo półtoragodzinnej reanimacji, jego życia nie udało się uratować. W niedzielę w całej Polsce strażacy oddali hołd zmarłemu.












