Tragedia w żłobku. Zatrzymano dwie kobiety po śmierci dwulatka
Nie udało się uratować życia niespełna dwuletniego chłopca w podwarszawskich Ząbkach. Do tragedii doszło w środę w jednym z klubów dziecięcych. Prokuratura potwierdziła, że ciało chłopca odnaleziono w przydomowym oczku wodnym. Dwie pracownice placówki zostały zatrzymane. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zarządziło pilną kontrolę w klubie.

W skrócie
- W jednym z klubów dziecięcych w Ząbkach zmarł niespełna dwuletni chłopiec, którego ciało znaleziono w oczku wodnym.
- Dwie pracownice placówki w wieku 48 i 53 lat zostały zatrzymane w związku ze sprawą, trwa śledztwo prowadzone przez prokuraturę z art. 155 Kodeksu karnego.
- Urząd gminy twierdzi, że placówka przeszła wszystkie wymagane kontrole. Szacuje się, że grupa dzieci w momencie zdarzenia liczyła około 20 osób.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Do tragicznego zdarzenia doszło w środę. Policjanci z Ząbek otrzymali zgłoszenie o godz. 16.20 i po około pięciu minutach zjawili się w prywatnym klubie dziecięcym - jak określa to miejsce urząd gminy. Kwestia statusu placówki nie jest jeszcze rozstrzygnięta.
Podjęta próba reanimacji nie pozwoliła uratować życia niespełna dwuletniego dziecka. W czwartek o godz. 11 odbyła się konferencja prasowa prokuratury, podczas której przekazano ustalone do tej pory informacje.
- Zwłoki znajdowały się w oczku wodnym, takim przydomowym. To oczko wodne jest na terenie posesji, na której znajduje się również żłobek. Zwłoki ujawniły osoby przebywające w tym żłobku - poinformowała rzeczniczka prasowa prok. Karolina Staros z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.
Śmierć dwulatka w Ząbkach. Nowe informacje z prokuratury
Jak przekazała prok. Staros, "zwłoki ujawniły osoby przebywające w tym żłobku i podjęły reanimację niezwłocznie". - Następnie ta reanimacja została przejęta przez funkcjonariuszy policji, następnie przez ratowników, jednak okazała się ona bezskuteczna - relacjonowała rzeczniczka. Po stwierdzeniu zgonu dziecka na miejscu przeprowadzono oględziny.
- Te oględziny wstępne nie wykazały obrażeń mogących mieć związek ze zgonem. Przeprowadzono również oględziny miejsca ujawnienia zwłok, tego żłobka - powiedziała przedstawicielka prokuratury.
Prok. Staros poinformowała, że około godz. 20 zostały zatrzymane dwie kobiety w wieku 48 i 52 lat. - Nadal są zatrzymane. Trwają czynności procesowe, są przesłuchiwani świadkowie - przekazała. W momencie tragedii kobiety jako jedyne sprawowały pieczę nad grupą dzieci - nie wiadomo jednak dokładnie, jak liczba była ta grupa. Szacuje się, że w placówce znajdowało się około 20 dzieci. Obie zatrzymane były trzeźwe.
Prokuratura ws. śmierci dwulatka w Ząbkach. Zatrzymano dwie kobiety
Prokuratura gromadzi dokumentację dotyczącą funkcjonowania placówki oraz spełniania wszystkich wymagań. W sprawie wszczęto śledztwo z art. 155 Kodeksu karnego w związku z możliwością nieumyślnego spowodowania śmierci. Prok. Staros przekazała, że wbrew medialnym doniesieniom oczko wodne znajdowało się właśnie na terenie żłobka, a nie na sąsiedniej posesji.
- Mamy 48 godzin na wykonanie tych krytycznych czynności i decyzje co do czynności z nimi (zatrzymanymi - red.) i charakteru czynności z ich udziałem. Jeżeli materiał dowodowy zgromadzony w te 48 godzin da podstawy do wydania postanowienia o przedstawieniu zarzutów, no to oczywiście to się wydarzy - poinformowała rzeczniczka.
Sekcja zwłok ma zostać niezwłocznie zarządzona. Niejasna pozostaje obecnie kwestia formalna, czyli status placówki, który determinuje konieczne do spełnienia wymagania. Ze strony prokuratury oraz urzędu gminy spłynęły odmienne doniesienia.
- Mam informację, że to żłobek. Być może to jest informacja potoczna, kwestia formy działalności jest dopiero ustalana - powiedziała prok. Staros. Tymczasem zdaniem urzędu gminy placówka jest klubem dziecięcym. Rzeczniczka prokuratury zaznaczyła, że nie odniesie się do tej wiadomości "bez możliwości weryfikacji".
Polsat News ustalił, że Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zarządziło na piątek pilną kontrolę w placówce. Poprzednio była ona kontrolowana 12 czerwca 2025 roku - wówczas nie stwierdzono żadnych uchybień.
Tragedia w klubiku dziecięcym pod Warszawą. Zmarł dwulatek
Przedstawiciele służb relacjonowali akcję ratunkową w Ząbkach. - Po pięciu minutach policjanci byli już na miejscu. Potwierdzili zgon dziecka - przekazał w rozmowie z Polsat News mł. asp. Paweł Chmura, odmawiając udzielenia szerszego komentarza w tej sprawie.
W czwartek reporter przekazał na antenie Polsat News, że udało się porozmawiać o tragicznym incydencie z mieszkańcami Ząbek.
"Są poruszeni" - relacjonował dziennikarz. - W żłobku to nie powinno mieć miejsca. Dla mnie to jest szok. Nie tylko dla mnie, bo nawet z sąsiadami rozmawialiśmy. To jest naprawdę masakra, tragedia dla rodziców - powiedział jeden z mieszkańców Ząbek.













