Szaleńcza jazda na ekspresówce. Kierowca przekroczył limit dwa razy
Na drodze ekspresowej S7 koło Mławy policjanci zatrzymali 49-letniego kierowcę Mercedesa, który jechał 233 km/h - prawie dwukrotnie szybciej niż wynosi ograniczenie. Mężczyzna działał w warunkach recydywy, dlatego został ukarany wysokim mandatem oraz punktami karnymi.

W skrócie
- 49-letni kierowca Mercedesa pędził drogą S7 z prędkością 233 km/h, przekraczając dozwoloną prędkość niemal dwukrotnie.
- Został zatrzymany przez policję i ukarany mandatem w wysokości 5 tys. zł oraz 15 punktami karnymi za recydywę.
- Policja podkreśla, że nadmierna prędkość to jedna z głównych przyczyn tragicznych wypadków i apeluje o rozwagę.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Na drodze ekspresowej S7 w rejonie Mławy policjanci zatrzymali 49-letniego mężczyznę poruszającego się mercedesem, który rażąco złamał przepisy ruchu drogowego.
Mazowieckie. Jechał 233 km/h. Dostał mandat i punkty karne
Jak przekazała mł. asp. Aleksandra Bardońska z Komendy Powiatowej Policji w Mławie, policyjny wideorejestrator wykazał, że kierowca z powiatu pabianickiego pędził z prędkością niemal dwukrotnie wyższą od dopuszczalnej, stwarzając poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
- Pomiar wykonany przez funkcjonariuszy wskazał prędkość 233 km/h, mimo obowiązującego w tym miejscu ograniczenia do 120 km/h - poinformowała mł. asp. Bardońska.
Jak ustalili policjanci, mężczyzna dopuścił się wykroczenia w warunkach recydywy, co miało bezpośredni wpływ na wysokość kary. Kierowca został ukarany mandatem w wysokości 5 tys. złotych, a do jego konta dopisano 15 punktów karnych.
Policja apeluje do kierowców. "Chwila brawury" może zakończyć się tragedią
Policja po raz kolejny apeluje o rozsądek i przestrzeganie przepisów. Nadmierna prędkość wciąż pozostaje jedną z głównych przyczyn najtragiczniejszych wypadków drogowych.
Funkcjonariusze przypominają, że "chwila brawury może zakończyć się nie tylko wysoką grzywną, ale przede wszystkim utratą zdrowia lub życia - zarówno kierowcy, jak i innych użytkowników dróg".












