Reklama

Reklama

Strzelał do ludzi metalowymi kulami. Nic nie pamięta, bo był pijany

Pijany snajper urządził sobie "strzelnicę" w Parku Miejskim w Otwocku. "Tarczami" byli ludzie, do których mierzył z pistoletu na metalowe kule. Mężczyzna został zatrzymany, usłyszał zarzuty, przyznał się do winy. Grozi mu trzy lata odsiadki.

We wtorek po godz. 18 otwoccy policjanci dostali informację o agresywnym mężczyźnie w parku, który siedząc na jednej z ławek strzelał do ludzi. Zdarzenie zgłosiła jedna z kobiet, w której stronę poleciały metalowe kule.

Na miejsce wysłani zostali policjanci z wydziału kryminalnego, którzy przerwali groźną zabawę i zatrzymali sprawcę. "Snajperem" okazał się 44-latek z Otwocka. "Badanie stanu trzeźwości mężczyzny dało wynik blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. Trafił do celi na komendzie" - czytamy w komunikacie. 

Narażenie człowieka na niebezpieczeństwo utraty życia

Zebrany materiał dowodowy pozwolił śledczym przedstawić mężczyźnie zarzut narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, za co grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. 

Reklama

Podczas składania wyjaśnień zatrzymany nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego się tak zachowywał. Utrzymywał, że jest miłośnikiem militariów, ale samego zajścia nie pamięta, bo za dużo wypił. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy