Sprawa schroniska w Sobolewie. Sąd wydał wyrok
Marian D., właściciel schroniska dla zwierząt Happy Dog w Sobolewie, usłyszał w Sądzie Rejonowym w Garwolinie wyrok 1,5 roku więzienia za znęcanie się nad zwierzętami. Mężczyzna otrzymał również 8 lat zakazu posiadania zwierząt. Wyrok nie jest prawomocny.

W skrócie
- Marian D., właściciel schroniska Happy Dog w Sobolewie, został skazany na 1,5 roku więzienia i 8 lat zakazu posiadania zwierząt za znęcanie się nad zwierzętami.
- Sąd orzekł również 10-letni zakaz prowadzenia działalności związanej ze zwierzętami oraz nawiązkę 40 tys. zł dla organizacji chroniącej zwierzęta.
- Schronisko Happy Dog w Sobolewie zostało zamknięte w styczniu tego roku z powodu braku elektronicznej ewidencji zwierząt, a sprawą zajmuje się Najwyższa Izba Kontroli i prokuratura.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Ponadto Marian D. przez 10 lat nie może prowadzić działalności związanej ze zwierzętami i ma wpłacić 40 tys. nawiązki dla organizacji chroniącej zwierzęta.
Wyrok, który usłyszał w poniedziałek Marian D. dotyczy zarzutów znęcania się nad zwierzętami, do których - według aktu oskarżenia - miało dochodzić około osiem lat temu.
Prokurator Leszek Wójcik domagał się 2 lat więzienia i zakazu posiadania zwierząt przez 8 lat oraz zakazu prowadzenia działalności związanej ze zwierzętami - schronisk i opieki nad zwierzętami na 8 lat. Obrona chciała uniewinnienia.
Organizacja skarżąca wnioskowała natomiast uznania, że w czynach D. było szczególne okrucieństwo i w związku z tym wnioskowania orzeczenia winy i kary adekwatnej do skali cierpienia i liczby zwierząt czyli maksymalnie - 5 lat więzienia.
Sprawa schroniska w Sobolewie. Jest wyrok sądu
Prowadzone przez Mariana D. schronisko dla bezdomnych zwierząt Happy Dog w Sobolewie zostało w styczniu tego roku zamknięte o czym poinformował wtedy premier Donald Tusk za pośrednictwem mediów społecznościowych.
"Schronisko w Sobolewie to kolejny dowód na to, że ludziom desperacko brakuje tego, czego możemy uczyć się od psów: miłości, wierności, charakteru" - napisał szef rządu i zaznaczył, że "nie będzie taryfy ulgowej dla tych, którzy skazują zwierzęta na cierpienie".
Aktywiści zwierzęcy zwracali uwagę na zaniedbania w opiece nad zwierzętami. Oficjalnym powodem zamknięcia schroniska był brak elektronicznej ewidencji zwierząt. Kontrolę przeprowadza tam Najwyższa Izba Kontroli. W tej sprawie prokuratura również wszczęła postępowanie.












