Reklama

Reklama

Siedlce: Zawodowy żołnierz miał kierować gangiem. Jest akt oskarżenia

Zawodowy żołnierz kierował grupą przestępczą handlującą dopalaczami. Do sądu trafił akt oskarżenia - przekazał Wydział do spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Cezary D. i podległe mu osoby, miały zarobić na procederze ok. 200 tysięcy złotych. Większość z nich chce dobrowolnie poddać się karze.

Akt oskarżenia został skierowany do Sądu Okręgowego w Siedlcach. 25-letni zawodowy żołnierz Cezary D. miał od października 2019 r. do listopada 2020 r. kierować zorganizowaną grupą przestępczą handlującą dopalaczami. Do jego grupy należeć mieli koledzy, 23-letni Jacek T. i Dominik A., a 20-letnia Adrianna N. miała im kilkukrotnie pomagać. 

Środki odurzające trafiały do "cywilów", Cezary D. nie handlował dopalaczami w wojsku. Jednak działania operacyjne żandarmerii wojskowej doprowadziły do ustalenia czym trudni się 25-latek po służbie.

Do 12 lat pozbawienia wolności

- Z ustaleń postępowania wynika, że trzej mężczyźni stworzyli zorganizowaną grupę przestępczą, która kierowana była przez szeregowego Cezarego D. Oskarżeni działali na terenie Siedlec. Zostali oni zatrzymani przez Mazowiecki Oddział Żandarmerię Wojskową, a następnie na wniosek prokuratora Wydziału do spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie zostali tymczasowo aresztowani przez sąd - powiedziała prok. Aleksandra Skrzyniarz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Reklama

Grupa zajmowała się handlem "znacznymi ilościami plastycznej substancji stanowiącej mieszankę trzech nowych substancji psychoaktywnych" oraz środkami psychotropowymi i odurzającymi. Oskarżeni mieli w ten sposób zarobić co najmniej 200 tysięcy złotych. - Kwota ta została zabezpieczona przez organy ścigania w toku czynności procesowych - podała prok. Skrzyniarz.

Wraz z aktem oskarżenia prokurator skierował do sądu wnioski oskarżonych Cezarego D., Jacka T. i Adriannę N. o dobrowolne poddanie się karze. Dominik A. nie przyznał się do winy. Mężczyźni pozostają tymczasowo aresztowani. Grozi im do 12 lat pozbawienia wolności.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne