Reklama

"Sala tortur" pod Warszawą. Co działo się w piwnicy?

W domu seniorki w miejscowości nieopodal stolicy znaleziono wycieńczone i zaniedbane psy. - Są wycofane, nieufne. Jedna z suń jest niewidoma. Resocjalizacja zajmie dużo czasu - poinformował OTOZ Animals Inspektorat Warszawa. Jak ustalił polsatnews.pl, do zaniedbań dochodziło latami, a służby miały bagatelizować sprawę. W piwnicy budynku odkryto ślady krwi. Czy dochodziło tam do ubojów rytualnych?

Jak podkreśliła w rozmowie z polsatnews.pl Magdalena Silska, koordynatorka OTOZ Animals Inspektorat Warszawa, zaniedbania wobec zwierząt sięgają lat.

- Czeka nas długie leczenie suczek. Do tej pory trudno nam uwierzyć, jak wiele musiały wycierpieć - zaznaczyła.

Z organizacją kontaktują się osoby sygnalizujące, że seniorka - obecnie przebywająca w szpitalu w stanie krytycznym - mogła od dawna mieć problemy psychiczne.

Reklama

- Niektórzy zgłaszali to do służb, ale te zbagatelizowały sprawę. Nawet na miejscu interwencji policja nie chciała jej podjąć. Czekali na nasz przyjazd - mówiła Silska.

OTOZ Animals Inspektorat Warszawa czeka na wyniki badań kryminalistycznych. Pozwolą one szybciej dowiedzieć się, co miało miejsce za zamkniętymi drzwiami domu kobiety. Niewykluczone, że mogło dochodzić do uboju rytualnego.

"Wiszące szubienice, rozbryzgana krew na ścianach, zagłodzone i martwe psy" - tak aktywiści opisywali zastany widok w domu.

Więcej na ten temat na stronie polsatnews.pl




Polsat News

Reklama

Reklama

Reklama