Reklama

Reklama

"Rzeczpospolita": Gimnazjum na gigancie

Coraz młodsze dzieci uciekają z domu. Brakuje im bliskości i zainteresowania rodziny - alarmuje "Rzeczpospolita".

Uciekają, gdy mają problemy w szkole, z kolegami, kiedy są konflikty w domu. Specjaliści radzą: trzeba rozmawiać z synem czy córką. I alarmują - ucieczki zdarzają się coraz młodszym dzieciom.

Reklama

- Granica wieku zdecydowanie się obniża. Jest więcej ucieczek 13-, 14-latków - mówi Zuzanna Ziajko, dyrektor Zespołu Poszukiwań i Identyfikacji Fundacji Itaka.

Każdego roku z domu rodzinnego ucieka ok. 4 tys. nastolatków, a z różnego rodzaju placówek kolejne 15 tys. - wynika z policyjnych statystyk. W zeszłym roku uciekło 4,2 tys. nastolatków.

Uciekinierzy mają średnio od 14 do 16 lat. I nie są to tylko dzieci z marginesu. Na wyprawy w nieznane uciekinierzy często decydują się w wakacje, albo tuż przed. Te ostatnie są na ogół związane z końcem roku szkolnego i ocenami. Za ucieczkami w innych porach roku kryje się często zła atmosfera w rodzinie.

- Nastoletni uciekinier, zwłaszcza gdy skończą mu się pieniądze, może zejść na drogę przestępstwa lub paść jego ofiarą - zauważa Grażyna Puchalska z Komendy Głównej Policji.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy