Reklama

Reklama

Rodzice sześciolatków kontra rządowe plany

"Ratuj maluchy" to nazwa akcji, którą podjęli rodzice przeciwni rządowym planom posłania sześciolatków do szkół.

Na razie zebrali ponad tysiąc podpisów pod protestem wobec planowanej już za rok likwidacji zerówek. Dziś spotkali się w Warszawie, gdzie trwa Forum Oświatowe.

Reklama

Rodzice nie buntują się przeciwko wcześniejszej edukacji swoich dzieci. Twierdzą tylko, że polskie szkoły nie są przygotowane na przyjęcie sześcioletnich maluchów. Te dzieci przeżyją szok. To będzie po prostu dla nich trauma. Naszym zdaniem najpierw trzeba przygotować szkoły do tak poważnego wydarzenia, jakim będzie posłanie wszystkich sześciolatków do szkół - mówi Karolina Elbanowska, matka czworga dzieci.

Protestujący wymieniają zagrożenia, jakie czekają na sześciolatków. Twierdzą, że maluchy będą praktycznie bezbronne wobec agresji starszych uczniów i same nie poradzą sobie w toaletach dla dorosłych. Zaznaczają również, że ławek i krzesła będą dla nich zbyt duże.

Rodzice zaznaczają także, że szkoły będą po prostu przepełnione, bo za rok do pierwszych klas trafi aż 700 tysięcy dzieci - 350 tysięcy siedmiolatków i drugie tyle o rok młodszych maluchów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy