Radni chcą wprowadzić nowe zakazy. Chodzi o komunikację miejską w Warszawie
Zakaz zajmowania przez jednego pasażera więcej niż jednego miejsca, leżenia na siedzeniach i umieszczania na nich plecaków, toreb lub innych przedmiotów, które uniemożliwią zajęcie miejsca innym pasażerom to propozycja zmian w regulaminie komunikacji miejskiej w Warszawie. Zostanie ona poddana pod głosowanie rady miejskiej w czwartek.

W skrócie
- Warszawscy radni proponują wprowadzenie zakazu zajmowania przez jednego pasażera więcej niż jednego miejsca oraz leżenia i umieszczania bagażu na siedzeniach w komunikacji miejskiej.
- Projekt uchwały ma na celu doprecyzowanie już istniejących przepisów, które obecnie są zbyt ogólne i utrudniają egzekwowanie porządku.
- Nowe zasady mają ułatwić funkcjonariuszom interwencję wobec osób utrudniających innym korzystanie z transportu publicznego.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Propozycja wprowadzenia nowego zakazu w komunikacji miejskiej pojawiła się w porządku czwartkowego posiedzenia warszawskiej rady miejskiej. Jeżeli projekt zostanie przegłosowany, wejdzie w życie po 14 dniach.
Dokument zakłada dodanie do obowiązujących przepisów porządkowych zapisu, który zabrania zajmowania przez jednego pasażera więcej niż jednego miejsca, leżenia na siedzeniach oraz umieszczania na nich plecaków, toreb i innych przedmiotów, jeśli uniemożliwia to skorzystanie z miejsca innym pasażerom.
Autorzy projektu argumentują, że tego typu sytuacje utrudniają podróż pasażerom, którzy nie mogą usiąść, bo wolne miejsce jest zajmowane przez bagaż należący do innej osoby.
Warszawa. Nowe zakazy w komunikacji miejskiej?
Projekt uchwały, który miałby zmieniać przepisy porządkowe obowiązujące w stołecznym transporcie zbiorowym, ma za zadanie uszczegółowić obowiązujące już w Warszawie przepisy.
W tym momencie w regulaminie znajduje się punkt, który zabrania "utrudniania lub uniemożliwiania w inny sposób niezakłóconego korzystania ze środków transportu".
Zdaniem części radnych zapis ten jest zbyt ogólny, aby pozwalać na skuteczne reagowanie na niewłaściwe zachowania w komunikacji miejskiej.
Jak podkreślają twórcy projektu, funkcjonariusze odpowiedzialni za dbanie o porządek publiczny nie mają odpowiedniej podstawy prawnej do reagowania i powstrzymują się od niego w obawie przed oskarżeniami o przekroczenie uprawnień.












