Reklama

Reklama

Próbowały zabić szczeniaka. Skrępowały go, kopały i chciały utopić

Policja zatrzymała dwie kobiety, które w środę w okolicach Góry Kalwarii (woj. mazowieckie) skakały po dużym worku, po czym próbowały wrzucić go do stawu. W środku znajdował się kilkumiesięczny szczeniak.

Do zdarzenia doszło w środę przed południem. Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie otrzymali zgłoszenie od kobiety, która była świadkiem próby zabicia zwierzęcia.

Reklama

"Kobieta spacerująca przy jednym ze stawów w gminie Góra Kalwaria zauważyła, jak dwie kobiety nad stawem kopią w worek i próbują zanurzyć go w wodzie. Z worka wydobywał się skowyt zwierzęcia" - powiedział komisarz Jarosław Sawicki, oficer prasowy z Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie.

Zatrzymane - matka i córka - próbowały uciec, kiedy usłyszały krzyk przerażonej kobiety. Odjechały zaparkowanym w pobliżu samochodem. Na miejsce wezwano załogę fundacji Animal Rescue Polska, która zajęła się rannym psem.

Pięciomiesięczny szczeniak miał skrępowane łapy taśmą klejącą, a w worku przeznaczonym na gruz budowlany znajdował się duży kamień.

Sprawczynie znęcania się nad psem ujęto dzięki podstępowi wolontariuszy Animal Rescue Polska.

"Postanowiliśmy opublikować zdjęcie psiaka i oznajmić, że błąkał się on nad Wisłą. Nie chcieliśmy wystraszyć sprawczyń ani świadków. Po godzinie zgłosiła się roztrzęsiona właścicielka. Opisała psa bardzo dokładnie, informując, że kilka godzin wcześniej uciekł jej ze smyczy. Postanowiliśmy pojechać do niej, aby sprawdzić, czy to ona próbowała zabić psa, pakując go żywcem do worka, a następnie, kopiąc go, wyrzuciła do wody. Zabraliśmy świadka, która widziała twarze kobiet uciekających autem z miejsca zdarzenia" - poinformował Dawid Fabjański z Animal Rescue Polska.

"Właściciele musieli się nad nim znęcać już wcześniej. Będziemy domagać się najwyższego możliwego wymiaru kary. To było z premedytacją przygotowane przestępstwo i próba zabicia zwierzęcia" - powiedział Fabjański.

W czwartek sprawa trafiła do prokuratury w Piasecznie. Kobietom grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy