Reklama

Reklama

Policyjny pościg w Siedlcach. Padły strzały

Policjanci z Siedlec (woj. mazowieckie) zatrzymali po pościgu 36-letniego mężczyznę, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Podczas akcji padły strzały. W bmw znajdowały się trzy nietrzeźwe osoby i półtoraroczne dziecko.

Do zdarzenia doszło w środę w godzinach wieczornych w Siedlcach. Policjanci podjęli pościg za kierowcą bmw, po tym jak nie zatrzymał się do rutynowej kontroli drogowej.

Jak podało radio RMF, gdy trakcie pościgu potrącony został jeden z funkcjonariuszy, jego kolega wystrzelił w opony uciekającego auta. Mimo to samochód jechał dalej. Po kilku kilometrach uderzył w dwa radiowozy i się zatrzymał.

Z informacji podanej przez RMF wynika też, że w samochodzie oprócz kierowcy było jeszcze dwoje nietrzeźwych pasażerów i półtoraroczne dziecko. Według stacji radiowej nikt, poza potrąconym policjantem, który ma uszkodzony łokieć, nie ucierpiał w tym zdarzeniu.

Reklama

Rzeczniczka siedleckiej policji powiedziała, że na razie policjanci nie ujawniają szczegółów zdarzania, ponieważ prowadzone są jeszcze czynności procesowe. Więcej informacji policja planuje podać w piątek. 

Darmowy program - rozlicz PIT 2020

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy