Policja wydała komunikat po skandalu w Piasecznie. Nowe informacje
Dowódca jednego z oddziałów prewencji policji w Piasecznie, któremu zarzuca się wykorzystanie policjantki, został zatrzymany - wynika z nowego komunikatu. Mężczyzna "został zawieszony w czynnościach służbowych" - podkreślono. Pokrzywdzona policjantka otrzymała pomoc. O skandalicznym zdarzeniu niezwłocznie powiadomiono prokuraturę. Policja ujawnia nowe szczegóły. Do sprawy odniósł się także szef MSWiA Marcin Kierwiński.

W skrócie
- Dowódca oddziału prewencji policji w Piasecznie został aresztowany za rzekome wykorzystanie policjantki.
- Policja podjęła natychmiastowe działania, zawieszając funkcjonariusza w obowiązkach i wszczynając postępowanie dyscyplinarne.
- Pokrzywdzona policjantka otrzymała wsparcie psychologiczne, a sprawca pozostaje do dyspozycji prokuratury.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Policja w opublikowanym komunikacie poinformowała o czynnościach podjętych przez Biuro Kontroli Komendanta Głównego Policji w sprawie ustalenia przebiegu zdarzeń w jednostce w Piasecznie. "Działania zostały podjęte natychmiast po zgłoszeniu" - przekazano.
"Pokrzywdzona o popełnieniu na jej szkodę przestępstwa z art. 197 kk powiadomiła dyżurnego OPP (Oddziału Prewencji Policji - red.), co zainicjowało wdrożenie obowiązujących w Policji procedur" - podano w komunikacie na X.
Skandal w policji. Dowódca jednego z oddziałów został zatrzymany
W oświadczeniu przekazano, że o zdarzeniu "niezwłocznie powiadomione zostało Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, a także prokurator Prokuratury Rejonowej w Piasecznie".
"Po złożeniu przez pokrzywdzoną zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa, wskazany policjant został zatrzymany przez funkcjonariuszy BSWP (Biura Spraw Wewnętrznych Policji - przyp. red.) i osadzony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych do dyspozycji prokuratury" - czytamy w komunikacie.
Policja poinformowała, że materiały zgromadzone przez piony kontrolne skutkowały wszczęciem "postępowania dyscyplinarnego wobec dowódcy kompanii prewencji IX OPP w Warszawie". "Nadto rozkazem personalnym z dnia 5 stycznia 2026 r. został zawieszony w czynnościach służbowych" - podkreślono.
"Tego samego dnia Komendant Stołeczny Policji wszczął postępowanie administracyjne w sprawie zwolnienia funkcjonariusza ze służby w Policji na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji" - czytamy w komunikacie.
"Od chwili zgłoszenia priorytetem w tej sprawie było dobro policjantki, która cały czas przebywa pod opieką psychologa" - zaznaczono.
Kierwiński: Podejrzanego policjanta zatrzymano po mniej niż 12 godzinach
Do sprawy odniósł się również minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. Na antenie TVN24 podkreślił, że "wszelkie procedury wewnętrzne w policji" zostały uruchomione "zaraz po tym strasznym wydarzeniu".
- Warto powiedzieć, że po mniej niż 12 godzinach ten funkcjonariusz został aresztowany, teraz przebywa w areszcie - powiedział szef MSWiA.
Kierwiński dodał ponadto, że aresztowany to funkcjonariusz w stopniu komisarza, co jest "tym bardziej godne napiętnowania". Jak jednak podkreślił, w tej sprawie zadziałały "wszelkie instytucje wewnętrzne w policji".
Służby przeprowadzą postępowanie sprawdzające. - I będą kolejne decyzje personalne w nadchodzących godzinach, nawet w nadchodzących dniach - powiedział Kierwiński, odnosząc się m.in. do doniesień o spożywaniu alkoholu na terenie jednostki.
Piaseczno. Skandal w policji, nowe informacje
Do skandalicznych wydarzeń w Piasecznie doszło w sobotę. Jako pierwsza nagłośniła je Telewizja Republika. Według ustaleń oskarżony policjant spożywał alkohol wraz z innymi funkcjonariuszami. Razem mieli wezwać do siebie nowoprzyjętą do służby policjantkę.
W momencie, gdy kobieta weszła do pokoju, dowódca miał wyprosić pozostałych policjantów. Zamknął za nimi drzwi, a następnie wykorzystał seksualnie kobietę.
W trakcie zdarzenia pokrzywdzona miała głośno krzyczeć i wzywać pomocy. W reakcji na tę sytuację pozostali funkcjonariusze zaczęli dobijać się do drzwi. Ostatecznie dowódca je otworzył, a kobieta - z widocznymi otarciami - zgłosiła zdarzenie dyżurnemu.













